Sebastian Fabijański i Julia Suryś jeszcze kilka tygodni temu zachwycali na parkiecie "Tańca z gwiazdami". Aktor i profesjonalna tancerka dotarli aż do finału programu, zdobywając sympatię widzów. W trakcie show Fabijański wielokrotnie podkreślał, jak wiele zawdzięcza swojej partnerce i przyznawał, że to właśnie dzięki niej pokochał taniec towarzyski.
Sebastian Fabijański zniknął po ogłoszeniu werdyktu w "TzG": "Musiałem złapać powietrza w samotności"
Po zakończeniu programu oboje dziękowali fanom za wsparcie, a choć Kryształowa Kula ostatecznie trafiła do Gamou Falla i Hanny Żudziewicz, zapewniali, że udział w show był dla nich wyjątkowym doświadczeniem.
Kilka tygodni po finale internauci zauważyli jednak, że Sebastian Fabijański przestał obserwować Julię Suryś na Instagramie. Nie umknęło również uwadze fanów, że tancerka nie udostępniła u siebie teledysku aktora do utworu "Tylko tańcz", w którym sama wystąpiła. Dodatkowych spekulacji dostarczyło także wesele Darii Sytej. Julia bawiła się tam m.in. z Maffashion, byłą partnerką Fabijańskiego i matką jego syna Bastka.
Julia Suryś o relacji z Sebastianem Fabijańskim: "Wyszliśmy z tego programu z fajną znajomością"
Julia Suryś w rozmowie ze Światem Gwiazd nie szczędziła byłemu partnerowi z parkietu ciepłych słów.
Sebastian Fabijański to w ogóle zacznijmy od tego, że to jest człowiek o takich talentach, o takich umiejętnościach, że to jest po prostu rzadko spotykane
Zapewniła też, że mimo plotek ich relacja od początku opierała się przede wszystkim na dobrej współpracy.
Wyszliśmy z tego programu z fajną znajomością. Myślę, że nawzajem się bardzo dużo nauczyliśmy. Sebastian też dużo mnie nauczył. Ja myślę, że ja też jego nauczyłam trochę, może nawet nie tylko w kwestiach tanecznych. Fajnie nam się pracowało i fajnie przede wszystkim nam poszło w tym programie. Mieliśmy jakiś taki wspólny cel. A to, że było głośno o naszej parze, w ogóle mnie nie dziwi. Ja się spodziewałam, że tak będzie
Jak dodała, od początku zakładała, że wokół ich duetu pojawi się wiele spekulacji, również ze względu na medialny wizerunek aktora.
Julia odniosła się również do sytuacji, o której przez ostatnie tygodnie było głośno. Opowiedziała, jak zareagowała na to, że Fabijański odobserwował ją na Instagramie.
Ja tego w ogóle nie przyjmuję personalnie. Sebastian cały czas obserwował jakieś zaledwie dwie, trzy osoby, więc ja się spodziewałam, że pewnie po tym, jak się ta edycja skończy, nie będziemy mieć kontaktu takiego, jaki mieliśmy na sali, że po prostu mnie odfollowuje
Wygląda więc na to, że przynajmniej z perspektywy Julii Suryś internetowy unfollow nie oznacza żadnego konfliktu.
Wierzycie jej?