Jutta Leerdam jest smutna, bo nazywają ją DIVĄ: "Całą moją karierę oceniano mnie za kreskę na powiekach i makijaż"
Jutta Leerdam podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2026 sięgnęła po złoty medal. Została też okrzyknięta "divą" zawodów. W czwartek zamieściła post z podsumowaniem tych wydarzeń. Pochyliła się nad kwestią wyglądu w sporcie.
Jutta Leerdam zdobyła olimpijskie złoto w łyżwiarstwie szybkim na dystansie 1000 metrów. Wzbudza też niemałe zamieszanie w mediach. 27-latka uchodzi za arogancką i ma być krytykowana także przez rodaków. Podczas gdy pozostała część reprezentacji Holandii podróżowała do Włoch wspólnie, ona skorzystała z prywatnego odrzutowca. Doczekała się nawet łatki "divy", co skomentowała w mediach społecznościowych.
Największa "diva" igrzysk. Dość mają jej nawet Holendrzy
Jutta Leerdam zamieściła post po igrzyskach
W czwartek Jutta zamieściła na Instagramie post podsumowujący igrzyska. Udostępniła zdjęcie, na którym widać, jak łzy wylane po starcie rozmazały jej kreski na powiekach. To właśnie makijaż stał się dla niej pretekstem do podzielenia się z obserwującymi kilkoma przemyśleniami.
Dla mnie to zdjęcie oddaje wszystko, co oznaczały dla mnie igrzyska olimpijskie. Ten moment pokazuje, że nie trzeba rezygnować z siebie, aby osiągnąć coś wielkiego. Że wygląd nie definiuje nas jako osoby ani jako sportowców. Że jeśli ciężko pracujemy i jesteśmy zdeterminowani, wszystko się ułoży - zaczęła wpis.
W dalszej części wpisu opisała, jak przez całą karierę czuła się oceniana ze względu na to, że się maluje.
To takie ironiczne, ponieważ przez całą moją karierę oceniano mnie za kreskę na powiekach i makijaż, podczas gdy one tylko dodawały mi pewności siebie i sprawiały, że czułam się kobieca i silna. Presja, którą odczuwałam, osądy, z którymi musiałam się zmagać w tak wielu sprawach, ciężka praca, którą wkładałam przez tyle lat – wszystko to złożyło się w tej jednej chwili - kontynuowała.
Na zakończenie zwróciła się do swoich obserwujących i podkreśliła, komu dedykuje ten sukces.
Nigdy nie czułam potrzeby, aby cokolwiek udowadniać. Zrobiłam to dla siebie, dla mojej młodszej wersji, dla mojej rodziny i dla wszystkich kobiet, które nie chcą być szufladkowane i chcą po prostu być sobą. Pamiętajcie, że można być jednocześnie delikatną i silną, zdyscyplinowaną i kobiecą. Nie pozwólcie nikomu przyćmić swojego blasku - podsumowała.