Oto największa "diva" na igrzyskach. Jutta Leerdam budzi kontrowersje, Holendrzy mają jej dość, a kiedyś DRWIŁA z Polski...
Jutta Leerdam, której życie prywatne śledzą media na całym świecie, przyciąga uwagę nie tylko życiem prywatnym, lecz także rekordowymi wynikami na lodzie. Kilka lat temu pojawiła się w Polsce. Nie wszystko jej się podobało.
Jutta Leerdam jest w Holandii prawdziwą gwiazdą, którą na Instagramie śledzi ponad 5,2 mln osób. Każdy jej krok przyciąga uwagę mediów i opinii publicznej. Nie zawsze bywa stawiana w pozytywnym świetle - często na własne życzenie - ale w dziedzinie sportu trudno jej cokolwiek zarzucić. Holenderska łyżwiarka ma szansę na medal w dwóch konkurencjach olimpijskich, a jej dorobek na lodzie mówi sam za siebie: w 2022 roku zdobyła srebro olimpijskie i wielokrotnie triumfowała na mistrzostwach świata. Dorobiła się także przydomku "miss zimowych igrzysk".
Blondwłosa zawodniczka od lat przyciąga uwagę mediów, a zainteresowanie wzrosło jeszcze w 2023 roku, kiedy związała się z amerykańskim youtuberem, biznesmenem i pięściarzem Jake’em Paulem. Od tego czasu jej życie prywatne niemal nieustannie znajduje się w centrum medialnego zainteresowania, a każda jej decyzja budzi szerokie komentarze. Mówi się, że coraz bardziej przypomina gwiazdę filmową i celebrytkę niż sportowca.
Podczas ceremonii otwarcia zimowych igrzysk w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo nie pojawiła się na miejscu razem z resztą reprezentacji. Zamiast tego przyleciała prywatnym samolotem w towarzystwie przyjaciół i ukochanego, a przebieg podróży obficie relacjonowała na Instagramie. Następnie wynajęła samochód i pozowała na tle olimpijskich pierścieni, co wywołało w Holandii falę krytyki.
Ona już żyje jak milionerka, lata prywatnymi odrzutowcami i zachowuje się jak diva. Jej zachowanie jest okropne. Gdybym był jej trenerem, nie zaakceptowałbym tego. Stopniowo cała Holandia zaczyna mieć dość jej zachowania.
Mimo medialnego szumu sportowo wciąż daje z siebie wszystko. Do Mediolanu przybyła pewna siebie i "zamknięta w olimpijskiej bańce", unikając kontaktu z prasą, by nic nie zakłóciło jej koncentracji przed startami.
Często nie rozmawiam z mediami przed startami w Pucharze Świata. Jestem skupiona i każdego dnia pracuję, bo chcę być jeszcze lepsza. Naprawdę nie mam wiele do powiedzenia
Jutta Leerdam nie ma najlepszego zdania o Polsce
W 2023 roku Jutta Leerdam odwiedziła Polskę, gdzie przywitała ją niezbyt sprzyjająca pogoda oraz napis przy drodze, który skłonił ją do żartu na temat naszego kraju.
Jak Hollywood, ale inaczej
W poniedziałek o godzinie 17:30 Leerdam stanie na starcie wyścigu na 1000 metrów, mając szansę na pierwszy wielki sukces podczas tych igrzysk i krok bliżej do upragnionego złota olimpijskiego.
Będziecie jej kibicować?