Karen Mulder była gwiazdą modelingu lat 90. Oskarżyła o PRZESTĘPSTWA SEKSUALNE mężczyzn z kręgu Epsteina i trafiła do szpitala psychiatrycznego
Karen Mulder była jedną z najbardziej wziętych modelek lat 90. Jej nazwisko pojawiało się tuż obok Claudii Schiffer, Naomi Campbell czy Carli Bruni. Zniknęła z wybiegów i pierwszych stron gazet tuż po tym, kiedy publicznie oskarżyła wpływowych mężczyzn z kręgu Epsteina o przestępstwa seksualne. To ona przetarła szlak w głośnym rozliczeniu się z przestępcami. Niestety za jej odwagę przyszło jej zapłacić ogromną cenę.
Karen Mulder należała do prawdziwej elity modelingu lat 90. Była gwiazdą wybiegów, ulubienicą fotografów i projektantów. Podobno to ona została pierwszym "aniołkiem" Victoria's Secret, chodziła na wybiegach pokazów Valentino, Yves Saint Laurent, Versace czy Giorgio Armani, wielokrotnie pozowała na okładce Vogue'a, a fotograf Helmut Newton miał ochrzcić ją mianem jednej z najpiękniejszych kobiet swoich czasów.
Latami pracowała na swoją karierę i w swoim piku należała do najlepiej zarabiających modelek, utrzymując się w ścisłym TOP 10. Szacuje się, że zarabiała nawet do 10 tys. funtów dziennie. Niestety - wszystko ma jednak swoją cenę. 31 października 2001 roku Karen Mulder została zaproszona do francuskiego talk-show "Tout Le Monde En Parle" ("Wszyscy o tym mówią"). I właśnie tam, w studio, gdzie program oglądała zgromadzona publiczność, modelka zdetonowała prawdziwą bombę, bez ogródek opowiadając o nadużyciach w branży, których mieli dopuszczać się mężczyźni u władzy - m.in. szefowie prestiżowych agencji modelek.
Chcieli zrobić ze mnie prostytutkę. Byłam odurzana i hipnotyzowana. Nawet nie możesz sobie wyobrazić, jakie to proste i jakie przerażające. Branża modelingowa to pas transmisyjny dziewcząt dla zamożnych mężczyzn i nie uda się rozliczyć organizatorów, wszędzie mają powiązania
Program przerwano. Nagrania usunięto. Z Karen Mulder próbowano zrobić osobę niestabilną psychicznie
Stacja telewizyjna błyskawicznie wstrzymała emisją programu - odcinek wylądował w koszu, nagrania zostały skasowane, a wszyscy, którzy byli na planie, musieli podpisać żelazną klauzulę poufności. Sprawa miała ucichnąć szybciej, niż się zaczęła - nikt nie wziął oskarżeń Karen na poważnie, nikt się im nie przyjrzał, wszystko zostało zamiecione pod dywan.
Media podchwyciły narrację, że holenderska modelka jest niezrównoważona. Jej rodzina umieściła ją w zakładzie psychiatrycznym, gdzie spędziła pięć miesięcy w izolacji od świata. Jej "kurację" rzekomo opłacał szef agencji Elite Model, Gerald Marie - jeden z mężczyzn, którego oskarżyła o gwałt. Marie został później oskarżony o wielokrotne nadużycia seksualne, w tym gwałt na nieletniej. Zeznania przeciwko czołowej w latach 90. postaci świata modelingu złożyło w sumie piętnaście kobiet, a śledztwo rozpoczęło się w 2020 r.
Co się później stało z Karen Mulder? Media informowały o jej konflikcie z chirurgiem plastycznym (rzekomo miała mu grozić, kiedy odmówił jej wykonania kolejnej operacji plastycznej) oraz donosiły o jej próbie samobójczej w 2002 r. Modelka próbowała przedawkować tabletki nasenne - w jej mieszkaniu w Paryżu nieprzytomną znalazł ją jej ekspartner, który powiadomił służby. W tym okresie Karen Mulder nie mogła liczyć na psychiczne wsparcie od swoich najbliższych. Nawet jej własny ojciec zwrócił się przeciwko niej.
To kokaina i świadomość, że jej życie jako top modelki dobiegło końca, zrujnowały jej życie
Smutny koniec wielkiej kariery Karen Mulder
Dziś nikt nie ma wątpliwości, że Karen Mulder była jedną z pierwszy osób odważnych na tyle, by głośno mówić o nadużyciach, do których dopuszczały się osoby u władzy. Modelka próbowała wrócić do pracy - i parę razy pojawiła się na wybiegu po "burzliwym okresie", jednak świat mody bezlitośnie ją zignorował. Przypominano za to o niej w innych kontekstach - wyliczano jej kłopoty z prawem, aresztowania i nękanie kolejnych pracowników (podobno miała dręczyć kosmetyczkę, która odmówiła wstrzyknięcia jej botoksu).
Za czasów największej popularności ruchu #meetoo w 2017 roku tuż po wysunięciu oskarżeń przez aktorkę Alyssę Milano wobec Harveya Weinsteina, modelka milczała. Milczy zresztą do dzisiaj - natomiast świat z niepokojem patrzy na kolejne dowody i kolejne obrzydliwe fakty, które wychodzą na jaw przy badaniu sprawy Jeffreya Epsteina.