Karolina Pajączkowska DUSIŁA Małą Anię w "Królowej przetrwania". "Wyluzuj, bo ci zaraz, K*RWA, oddam"
W ósmym odcinku "Królowej przetrwania" konflikt pomiędzy Karoliną Pajączkowską a Małą Anią przybrał na sile. Już w pierwszych minutach programu doszło do szarpaniny.
Na samym początku ósmego odcinka Małgorzata Rozenek zapowiedziała nowe zadanie, w którym można było wygrać 10 tysięcy złotych lub pięć telefonów do bliskich. Uczestniczki obu drużyn uznały, że ważniejsza będzie dla nich ta druga opcja i o nią zawalczą.
Konkurencja polegała na obronie swojego terytorium przed intruzami z drugiej drużyny. Prowadząca podzieliła uczestniczki na obrończynie i napastniczki. Jedna obrończyni musiała chwycić słup tak mocno, aby nie dać się ruszyć ze swojego pola. W tym czasie dwie napastniczki miały za zadanie wynieść ją siłą poza terytorium. Drużyna pary, która w ciągu dwóch minut wyniosła uczestniczkę poza pole, dostawała punkt.
ZOBACZ TEŻ: Ilona Felicjańska o ZAROBKACH w "Królowej przetrwania". "Powiedziałam zdecydowanie ZA MAŁO"
Nicol Pniewska wyznaje, że miała łatkę bananowego dziecka. Monika Jarosińska: "NIE MASZ TALENTU"
"Królowa przetrwania". Karolina Pajączkowska dusiła Małą Anię
Nie wszystkie uczestniczki grały fair. Iza Macudzińska przyduszała Natalisę podczas konkurencji, za co Rozenek ukarała ją żółtą kartą, jednak był to dopiero początek dramy. Kolejną obrończynią słupa była Mała Ania, a jej napastniczkami były Karolina i Natalisa. Prywatna niechęć dziennikarki do gwiazdy "Warsaw Shore" dała o sobie znać. Pajączkowska łapała za szyję Anię i dusiła, co nie było zgodne z zasadami.
Karolina, wyluzuj trochę i nie duś mnie k**wa, bo ci zaraz oddam - krzyczała tarzająca się w piachu Ania.
Uczestniczki były zszokowane zachowaniem dziennikarki. Jednak nadal twierdziła, że nie było żadnego duszenia.
Jak ja ją tylko złapałam, to było ała, ciągniesz bluzkę, ała dusisz mnie. Ona obrała taką strategię - tłumaczyła się dziennikarka.
Mimo tłumaczeń nie przekonała do swojej wersji prowadzącej, która ją również ukarała żółtą kartką.
Karolina, po tym występie masz żółtą kartkę. To jest sport, a nie rzeźnia - podsumowała ją Gosia.
Karolina i Ania zaczęły znów się kłócić. Dziennikarka stała przy swoim, co tylko jeszcze bardziej wzburzyło jej nemezis.
Co ty pie**olisz, jesteś nienormalna. Złapałaś mnie za szyję, wiecznie masz, że czegoś nie robisz. Przyznaj się do błędu. Powiedz, że coś zrobiłaś. Dziewczyny widziały, że trzymasz mnie za szyję. Trzy razy powiedziałam ci, że robisz mi krzywdę. Skończ być fałszywa - odpowiedziała jej Ania.
Szarpała Anią jak szmacianą lalką - podsumowała Rozenek.
Finalnie konkurencja zakończyła się remisem. Nikt nie zdobył punktu, za to każda z drużyn dostała po jednej żółtej kartce.
ZOBACZ TEŻ: Doda wyjaśnia "śluby milczenia" Pachuta w "Królowej przetrwania": "Toczone są sprawy cywilne i jedna karna"