Katarzyna Grochola dostawała 80 GROSZY za pierwszą książkę: "Realia są brutalne" (WIDEO)
Katarzyna Grochola rozprawiła się z mitami na temat horrendalnych wynagrodzeń pisarzy. W rozmowie z Pudelkiem autorka powieści wyliczyła, jak dzielone są zyski ze sprzedaży książek. Nie jest różowo...
Statystyki dotyczące czytelnictwa w Polsce zdecydowanie nie napawają optymizmem. Według danych Biblioteki Narodowej, zaledwie 41 % z nas sięgnęło w ubiegłym roku po co najmniej jedną książkę. Biorąc jednak pod uwagę imponujące zarobki najbardziej poczytnych twórców literatury, mogłoby się wydawać, że lektura jest naszym ulubionym sposobem spędzania wolnego czasu.
ZOBACZ: Podliczono zarobki polskich pisarzy. Remigiusz Mróz w zeszłym roku zarobił ASTRONOMICZNĄ KWOTĘ
Rzeczywistość jednak nie jest tak kolorowa, a pisarze, którzy nie wydają książek z prędkością karabinu, mogą pomarzyć o 7-cyfrowych zarobkach. Potwierdzają to słowa Katarzyny Grocholi, jednej z ukochanych autorek Polaków.
Realia są brutalne, tym bardziej, że wszyscy myślą, że jeżeli książka kosztuje 50 zł, to te 50 zł trafia do autora. Nie, drodzy państwo. Szkoda, bo bym już sobie wyprodukowała dwa filmy
Twórczyni kultowego "Nigdy w życiu!" zdradziła nam też, że z każdej sprzedaży swojej pierwszej powieści otrzymywała skromne 80 groszy. A jak wygląda to obecnie? Czy uważa, że zawód pisarza jest w Polsce należycie doceniany? Co powiedziała na temat ekranizacji drugiej części przygód Judyty? Odpowiedzi na te i kilka innych pytań znajdziecie w powyższej rozmowie!