Kilka tygodni temu głośno zrobiło się o Francuzce, która padła ofiarą wyjątkowo oryginalnego oszustwa. Kobieta, która myślała, że jest koresponduje z Bradem Pittem, straciła aż 830 tysięcy euro, wierząc, że pomaga gwiazdorowi w leczeniu raka nerki.
Anna-Maria Sieklucka o pracy pod skrzydłami Netflixa: "Mieliśmy koordynatora scen intymnych"
Australijka oszukiwała, że pokonała raka dietą. Jej książka stała się hitem
Podczas gdy ostatnio świat szydził z kobiety, która dała się nabrać oszustowi podającemu się za byłego męża Angeliny Jolie, niewielu pamięta, że kilka lat wcześniej miliony osób uwierzyły, że Belle Gibson cudownie wyleczyła się z raka zdrową dietą i cudownymi miksturami. W 2009 roku influencerka działająca jako "Healing Belle" poinformowała w mediach społecznościowych, że choruje na nowotwór złośliwy mózguz przerzutami do krwi, kości, kręgosłupa, wątroby, nerek oraz trzonu macicy. Przekazała wówczas, że lekarze ostrzegali ją, iż zostało jej "sześć tygodni, najwyżej cztery miesiące życia". Kobieta twierdziła, że zrezygnowała z pomocy onkologów, stawiając na alternatywne metody leczenia. Australijka, która oszukała setki tysięcy osób, że pokonała nowotwór, napisała na ten temat książkę "The Whole Pantry".
W 2009 roku zdiagnozowano u mnie nowotwór mózgu. Faza terminalna, miałam przed sobą cztery miesiące życia. (...) 16 tygodni, które mi pozostawiono, spędziłam na chemioterapii i radioterapii, na próżno starając się zmniejszyć guza. Ale słuchajcie, dieta czyni cuda! Przestałam jeść mięso, gluten, nabiał i cukier, odrzuciłam żywność GMO, zaczęłam medytować i korzystać z terapii tlenowej, płukania okrężnicy - pisała w 2013 roku na swoim blogu.
Stworzyła też aplikację mobilną, z której można było pobierać informacje na temat zdrowego stylu życia. Stała się nie tylko popularną postacią w świecie wellness, ale także ambasadorką Apple, wydawała książki i występowała w programach telewizyjnych. Magazyn "Elle"uznał ją za "najbardziej inspirującą kobietę roku", a "Cosmopolitan" uhonorował nagrodą za odwagę i nieustraszone działania na rzecz chorych. Pierwszy milion dolarów zarobiła w ekspresowym tempie. Żyła w luksusie, wynajmując nadmorską posiadłość, kupując BMW i markowe ubrania.
Upadek Belle Gibson
W pewnym momencie dziennikarze połączyli kropki, a na idealnym obrazie Belle zaczęły pojawiać się rysy. W 2015 roku Beau Donelly i Nick Toscano ujawnili niepokojące informacje o jej działalności. Okazało się, że Belle obiecała przekazać 300 tysięcy dolarów na cele charytatywne, czego jednak nigdy nie zrealizowała, a później nie wywiązywała się z innych zbiórek.
W mediach zaczęły pojawiać się artykuły kwestionujące historię blogerki. Różne osoby, w tym lekarze, podważały jej relacje o chorobie. Jej imperium stopniowo upadało - umowy z Apple i wydawnictwem zostały zerwane. W kwietniu 2015 roku wyznała w "The Australian Women's Weekly", że nigdy nie chorowała na raka.
Nie, nic z tego nie jest prawdą. Wciąż skaczę między tym, co myślę, że wiem, a tym, co jest rzeczywistością. Przeżyłam to i jeszcze tam nie jestem - powiedziała Australijka.
Na przestrzeni lat próbowano wyegzekwować na niej zasądzone przez sąd kary finansowe, jednak skutki tych starań były mizerne. Gibson twierdziła, że nie ma środków na spłatę długów, a w latach 2020 i 2021 w jej domu dokonano konfiskaty majątku na pokrycie zobowiązań. W tym samym czasie w sieci pojawiło się również nagranie, na którym oszustka zasłania się przed kamerami, twierdząc, że pracuje jako wolontariuszka w Etiopii.
Oszukiwała ludzi. Netflix zrobił o niej serial
Co jednak najciekawsze, Belle została "bohaterką" miniserialu Netfliksa. Dostępna na popularnej platformie produkcja "Ocet jabłkowy", inspirowana jej historią, składa się z sześciu odcinków. Serial poprzedzony jest informacją, iż jest to dramat fabularny oparty na prawdziwych wydarzeniach. W rolę Gibson wciela się znana z "Nie ocali cię nikt", "Lekomania", "Zła kobieta" czy "Niewiarygodne" Kaitlyn Dever. Produkcja nie bez powodu nie nazywa się "Historia Belli Gibson". Opowieść o niej stanowi trzon narracyjny, jednak równolegle rozwija się historia innej postaci - Milli.
Mężczyzna w średnim wieku, który niewiele chce od życia. Kiedyś myślał o zostaniu prawnikiem, ale na marzeniach się skończyło. Do pracy w redakcji stara się podchodzić nieemocjonalnie. Prywatnie fan Magdy Gessler, "Klanu" i wędkowania.