Od kilku lat Kinga Rusin regularnie pokazuje w mediach społecznościowych kolejne wyprawy w egzotyczne miejsca i szczegółowo relacjonuje je obserwatorom. Tym razem, będąc w Malezji, odniosła się do powracających pytań internautów o to, skąd bierze środki na życie w podróży.
WIDEOKinga Rusin wjechała swoim Porsche na skrzyżowanie bez zatrzymania!
Kinga Rusin mówi, skąd ma pieniądze na podróże
55-letnia Rusin przyznała, że komentarze dotyczące finansowania wyjazdów pojawiają się często i nie zawsze są życzliwe. Wprost zaznaczyła, że pieniędzy "nie ukradła, nie dostała w spadku ani od byłego męża", a także – jak podkreśliła – fundusze nie pochodzą z publicznej telewizji czy z reklam alkoholu oraz gier hazardowych. Dodała również, że nie zarobiła ich na "nieetycznych współpracach".
Kinga Rusin wyjaśniła, że razem z Markiem prowadzą własną firmę, za którą nie stoi żaden koncern, "ukryty producent" ani pieniądze z funduszu. Podkreśliła, że zarobione środki wydają według własnych potrzeb, co w ich przypadku oznacza podróżowanie przez większą część roku i jednoczesną pracę, którą określiła jako duże wyzwanie.
Prowadzimy z Markiem własną firmę. Nie stoi za nami żaden koncern, ukryty producent ani pieniądze z funduszu. Zarobione pieniądze wydajemy tak, jak chcemy, czyli podróżując przez większą część roku i pracując jednocześnie, co jest naprawdę nie lada wyzwaniem - oznajmiła Kinga.
Z informacji dostępnych w Krajowym Rejestrze Sądowym wynika, że Kinga Rusin i Marek Kujawa są wspólnymi udziałowcami w firmach Econature, Ecoidea oraz Nature Lab. Jednocześnie każde z nich ma też udziały w innych przedsięwzięciach biznesowych.
Fajnie sobie żyje?