Klaudia Halejcio hucznie świętowała 36. URODZINY: masa niespodzianek, torebka od Bottegi i tort jak u Kylie Jenner (WIDEO)
W minioną niedzielę Klaudia Halejcio zdmuchnęła 36 świeczek na urodzinowym torcie. Z tej okazji na jej instagramowym profilu wylądował obszerny mini-vlog. Oczywiście nie zabrakło łez wzruszenia, luksusowych prezentów i ukochanego Oskara, który dosłownie stawał na rzęsach, by zadowolić żonę.
Klaudia Halejcio hucznie świętowała 36. URODZINY: masa niespodzianek, torebka od Bottegi i tort jak u Kylie Jenner (WIDEO)
Klaudia Halejcio już dawno temu zamieniła plany zdjęciowe na opływającą w luksusy willę za grube miliony. Odkąd jej kariera aktorska zeszła na dalszy plan, głównym zajęciem celebrytki stało się skrupulatne relacjonowanie swojej bajkowej codzienności na Instagramie. Drogie samochody, zagraniczne wojaże i beztroskie życie u boku przedsiębiorczego Oskara Wojciechowskiego to dla jej obserwatorów chleb powszedni.
Teraz influencerka miała kolejny, doskonały pretekst do pochwalenia się swoim życiem jak z bajki – w minioną niedzielę skończyła 36 lat. Z tej okazji uraczyła fanów obszernym vlogiem, w którym udokumentowała pasmo urodzinowych niespodzianek.
Urodzinowy mini vlog już jest. Dzień, w którym wzruszyłam się zdecydowanie więcej razy, niż planowałam – napisała pod opublikowanym materiałem.
Świętowanie zaczęło się jeszcze w chłodnej Norwegii, gdzie influencerka przebywała z siostrą i resztą rodziny. Bliscy wparowali do jej sypialni z samego rana, dzierżąc w dłoniach słodki wypiek. Był jednak mały haczyk – dla żartu ułożono na nim liczbę... 63. Klaudia szybko jednak zripostowała ten niewybredny żarcik.
Bardzo śmieszne. No i od razu mi lepiej, bo przy 63 te 36 brzmi naprawdę całkiem nieźle – relacjonowała z uśmiechem.
Zobacz także: Tak wygląda WARTA MILIONY posiadłość Klaudii Halejcio: basen, jacuzzi, siłownia, ogromny ogród (ZDJĘCIA)
Później przyszedł czas na powrót do polskiej rzeczywistości, ale Oskar Wojciechowski zadbał o to, by podróż do Warszawy nie należała do nudnych. Po wylądowaniu Klaudia przeżyła niemały szok, gdy została nagle zatrzymana przez lotniskową obsługę.
Moja pierwsza myśl: "Halejcio, coś ty zrobiła, dlaczego cię zatrzymują?" – wspominała celebrytka.
Okazało się, że to kolejna intryga uknuta przez jej obrotnego męża. Oskar załatwił jej prywatny odbiór prosto z płyty lotniska. Czekał tam na nią z gigantycznym naręczem kwiatów, po czym zabrał zgubę do lotniskowego saloniku VIP na kawę i ploteczki. Po powrocie do ociekającej luksusem willi, na Klaudię czekały kolejne podarunki. Mąż zafundował jej designerską torebkę z luksusowego domu mody Bottega Veneta.
Przyznaję, trafił idealnie! – stwierdziła zachwycona gwiazda.
W międzyczasie do drzwi zapukała przyjaciółka z dostawą sushi, ale prawdziwa bomba emocjonalna wybuchła, gdy Klaudia otrzymała wyczekiwany, główny film ze swojego bajkowego ślubu. Oczywiście po raz kolejny tego dnia polały się łzy.
Spokojnie, niedługo go zobaczycie. Bo to najpiękniejszy film, jaki w życiu widziałam – zapowiedziała szumnie.
Myślicie, że to koniec atrakcji na jeden dzień? Gdzie tam! Wieczorem Oskar miał zabrać żonę na kameralną randkę we dwoje. Kiedy jednak przekroczyli próg jej ulubionej restauracji, zza winkla wyskoczyła zgraja znajomych, śpiewając gromkie "Sto lat".
Wzruszyłam się, nawet łzy mi poleciały. I się speszyłam, bo tego się zupełnie nie spodziewałam – opowiadała.
Stoły uginały się od ulubionych przysmaków aktorki, świece budowały romantyczny klimat, ale całe show skradł... tort! Jeśli wyda się wam on dziwnie znajomy, to słusznie. Niespodzianka do złudzenia przypominała viralowy, gigantyczny tort malinowy Kylie Jenner, który obiegł internet w zeszłym roku. Ostatecznie jubilatka z ulgą i radością pożegnała obawy przed upływającym czasem
I tak właśnie skończyły się moje 36. urodziny. 36, którego tak się bałam, a ostatecznie przywitał mnie naprawdę pięknie – podsumowała.
Pudelek życzy Klaudii wszystkiego najlepszego! Zobaczcie, jak celebrytka świętowała 36. urodziny.