Komorowska: "To nie był szczyt marzeń, żeby mąż startował w wyborach"

"Dzieci obawiały się, że będą musiały stracić swoją prywatność" - tłumaczy Pierwsza Dama.

Bronisław Komorowski po raz drugi startuje w wyborach prezydenckich. W pierwszej turze nieznacznie przegrał ze swoim rywalem Andrzejem Dudą. Do kampanii postanowiły więc włączyć się jego dzieci. Nagrały spot, w którym przekonują, że jedyną nietypową rzeczą w ich życiu jest fakt, że ich ojciec jest prezydentem. Przypominamy: DZIECI KOMOROWSKIEGO nagrały własny spot. "NIKT NIE JEST IDEALNY, nasz Tata też!"

Anna Komorowska najwyraźniej też postanowiła pomóc w promocji męża. Pojawiła się ostatnio w Dzień Dobry TVN, w którym zdradziła, że za pierwszym razem, kiedy jej mąż startował w wyborach, pięcioro ich dzieci nie było zadowolonych z decyzji ojca.

- Kiedy mój mąż zostawał prezydentem, dzieci były już dorosłe. To nie był szczyt marzeń, żeby startował w wyborach. Dzieci obawiały się, że będą musiały stracić swoją prywatność - tłumaczyła Pierwsza Dama.

Dodała jednak, że teraz sytuacja dojrzała do tego, by rodzina wyraziła swoje wsparcie.

- Na trudne sytuacje nasza rodzina jest idealna. Mobilizujemy się - powiedziała Komorowska.

Obraz
Obraz
Obraz

Źródło: Dzień Dobry TVN/x-news

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą