Krupa żali się Pudelkowi: "Możesz być Matką Teresą, a będzie hejt. Że nie ratujesz dziecka, tylko psa"

"To przykre, ludzie zawsze znajdą jakąś osobę na hejt. Szkoda mi ich, nie są szczęśliwi w swoim ciele".

Joanna Krupa od początku kariery walczy o prawa zwierząt. Trzeba przyznać, że szczególnie upodobała sobie rozbieranie się w obronie ich praw.

Walczy o godne traktowanie zwierząt i głośno przeciwstawia się noszeniu naturalnych futer. Modelka często podkreśla, że nie jest w stanie tolerować ludzi, którzy decydują się na futrzane elementy garderoby, mimo że sztuczne futra są powszechnie dostępne, a wiedza na temat tego, jak powstają te naturalne jest dobrze rozpowszechniona. Zobacz: Krupa: "MUCHA JEST OKRUTNYM CZŁOWIEKIEM!

Krupa również prywatnie wspomaga czworonogi, niedawno przygarnęła szóstego psa. Jako doświadczona właścicielka owych pupili, otrzymała w TVN-ie własny format. W Misji Pies pomaga uczestnikom w wyborze odpowiedniego dla nich zwierzaka oraz ułożeniu relacji między nim a właścicielem. Zobacz:Joanna Krupa z psami tarza się w śniegu (ZDJĘCIA)

Celebrytka w rozmowie z Pudelkiem żaliła się jednak, że nawet jej bezinteresowna pomoc zwierzętom spotyka się z hejtem.

To jest przykre, ludzie zawsze znajdą jakąś osobę na hejt, możesz być Matką Teresą. Idę ratować pieska, to jest hejt, że dlaczego pieska, a nie dziecko. Obojętnie co zrobisz w życiu, to będzie hejt. Szkoda mi takich ludzi, oni nie są szczęśliwi w swoim ciele. Jak zaczynałam to się przejmowałam, a nie ma co. W szkole dużo przeżyłam. I wtedy nie było social mediów. Teraz łatwo napisać negatywny komentarz. To przykre, bo dzieci nie czują się dobrze w swojej skórze. Ja mam grubą skórę, nie przejmuje się hejterami, ale są ludzie, którzy się przejmują, niesprawiedliwie. Nie powinno tak być.

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą