Krzysztof Gojdź sprzedał kliniki w USA! Zdradził dalsze plany i wystawił sobie laurkę: "Na konkurencję PATRZĘ Z GÓRY"
W najnowszym poście Krzysztof Gojdź poinformował o życiowych zmianach. Stanowczo opisał to, co będzie teraz robił. "Skromny" jak zawsze?
Krzysztof Gojdź to bez wątpienia jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich specjalistów z zakresu medycyny estetycznej. Głównie dlatego, że poza pracą świetnie odnajduje się w świecie show biznesu. 53-latek ochoczo uczestniczy w branżowych eventach i opowiada o swoim luksusowym życiu.
TYLKO U NAS! Gojdź mówi, jak czuje się po liftingu, czy ma skutki uboczne i ujawnia, że przed laty robił liposukcję
Lekarz od lat dzieli życie między Polskę a Stany Zjednoczone, gdzie z jego usług korzystała m.in. Paris Hilton. W jednym z ostatnich wywiadów nieoczekiwanie wyznał, że nie ma obecnie stałego miejsca zamieszkania, a jego sieć klinik medycyny estetycznej czeka na nowego właściciela.
Krzysztof Gojdź sprzedał kliniki. Zdradził, co dalej
W piątek na jego instagramowym profilu pojawił się obszerny wpis, w którym Krzysiek rozpisał się na temat życiowych zmian.
Zamykam rozdział, który dla wielu byłby "szczytem" - dla mnie był tylko etapem. Sprzedałem kliniki w Beverly Hills, Miami Beach, Chicago i New York. Po raz kolejny zapragnąłem zmienić swoje życie - oznajmił, dodając, że znacznie ogranicza swoje usługi.
Nie interesuje mnie już skalowanie miejsc dla wszystkich. Interesuje mnie dostępność dla wybranych. Dziś tworzę prywatne spa w domach gwiazd Hollywood i pracuję tylko z moimi prywatnymi pacjentami w Stanach i Europie.
Następnie podkreślił, że zamierza rozwijać swoje autorskie kosmetyki i suplementy, które "nie są dla mas".
(...) Dzielę życie między Hollywood, Miami, New York i Europę - funkcjonując globalnie, bez jednego miejsca na stałe. Mieszkam w chmurach - dosłownie. Latając między USA a Europą, buduję życie i biznes bez adresu, bez ograniczeń, bez schematów - kontynuował, zaznaczając, że w ojczyźnie będzie przyjmował tylko w jednej klinice.
Krzysztof Gojdź "skromnie" o sobie
W dalszej części wywodu wystawił sobie laurkę.
Tak, jestem jednym z najlepszych w tym, co robię - na styku medycyny i kosmetologii. Wyznaczam kierunek - w medycynie estetycznej, skincare i medycznych suplementach diety. Zbudowałem karierę, o której większość w tej branży może tylko pomarzyć - i to dopiero początek. Na Europę i moją konkurencję patrzę z góry - nie z zarozumiałości, tylko z faktu bycia najlepszym i najskuteczniejszym. Wyjście poza schemat myślenia to droga do sukcesu, który w życiu osiągnąłem - i dokładnie tym chcę inspirować innych - wyjaśnił.
W podobnym stylu Gojdź opisał etap życia, na jakim aktualnie się znajduje.
Jest taki moment w życiu, w którym już nic nie musisz. Jesteś na poziomie, gdzie możesz - ale tylko wtedy, kiedy chcesz. I to właśnie najbardziej wkurza ludzi: niezależność od nikogo i od niczego. Robienie w życiu tylko tego, co się kocha. Życie tak, jak Ty chcesz - a nie tak, jak inni by tego oczekiwali - zapewnił, jednocześnie dodając: Jestem skromnym chłopakiem z Dębna, który osiągnął sukces. To, co wyrażam, to nie zarozumiałość. To fakt i efekt ciężkiej pracy, którą chcę zarażać. Jeśli ktoś potrafi to właściwie odczytać - to jest inspiracją do nauki i działania dla innych. (...)
Na koniec zdradził swoje dalsze plany.
A teraz? Czas na coś więcej. Rozwój duchowy. Życie prywatne. Balans, którego wcześniej nie było - skwitował.