Chełpiący się bogactwem i liftingiem za 150 TYSIĘCY Krzysztof Gojdź wyznaje: "Jestem BEZDOMNY. Domy, mieszkania, wszystko mam wynajęte"
Krzysztof Gojdź doświadczył biedy? Nic bardziej mylnego. Co prawda nie ma obecnie stałego miejsca zamieszkania, a jego sieć klinik medycyny estetycznej czeka na nowego właściciela, lecz celebryta wyraźnie zaznaczył, że to świadome wybory i początek kolejnego etapu życia.
Krzysztof Gojdź stara się wnieść do naszego show-biznesu nieco amerykańskiego blichtru. Co prawda, jak sam przyznał, wzdryga się przed opisaną przez niego "polską zawiścią i hejtem", lecz nie przeszkadza mu to w regularnym odwiedzaniu ojczystego kraju, który kusi go możliwościami pomnażania swojego kapitału. Przede wszystkim jednak nigdzie indziej nie może liczyć na tak duże zainteresowanie mediów.
Nic zatem dziwnego, że celebryta ochoczo przyjął zaproszenie do podcastu Małgorzaty Ohme, w którym zapowiedział swój 2-miesięczny pobyt w Warszawie. Jak stwierdził, pracuje tu nad nowym projektem, w związku z czym prowadząca dopytywała, co z jego amerykańskimi nieruchomościami.
Jestem bezdomny teraz. Domy, mieszkania, wszystko mam wynajęte. Mieszkam w hotelu z widokiem na palmę, penthouse, piękne duże okno
TYLKO U NAS! Gojdź mówi, jak czuje się po liftingu, czy ma skutki uboczne i ujawnia, że przed laty robił liposukcję
Krzysztof Gojdź nie będzie już traktował gwiazd skalpelem
53-letni amator upiększania lica, który niedawno przeznaczył okrąglutkie 100 tysięcy złotych na śnieżnobiały uśmiech, przyznał, że zaczął selekcjonować grono znajomych, nie dopuszczając do niego osób upatrujących się w tym jakichkolwiek korzyści. Kolejną zmianą, jaką już zaczął wcielać w życie, jest rezygnacja z prężnie działającej sieci klinik chirurgii estetycznej.
Mi się już znudziło Los Angeles i teraz myślę o powrocie do Miami, które po prostu kocham, bo ma luz. Miałem klinikę w Miami, miałem też przepiękną klinikę w Beverly Hills, nawet kilka gwiazd polskich u mnie też się robiło w tej klinice, ale sprzedaję teraz biznes. W Miami i Beverly Hills sprzedałem, teraz Chicago, Nowy Jork, bo drugi raz wypaliłem się zawodowo
Jaką ścieżkę kariery widzielibyście dla niego?