DRAMAT Krzysztofa Gojdzia: ma dość podróży i nudził się na prywatnej wyspie za 200 MILIONÓW DOLARÓW. "Co tam robić? 4-5 dni wytrzymałem"
Krzysztof Gojdź przyznał w najnowszym wywiadzie, że nudzą go podróże i ma dość samolotów. Nawet prywatny kucharz na wyspie przyjaciół nie jest w stanie przekonać go do dalszej eksploracji świata. Przykro?
Krzysztof Gojdź już dawno temu zapracował na miano jednego z najbardziej rozpoznawalnych i medialnych lekarzy medycyny estetycznej. 53-latek na dobre zadomowił się w Stanach Zjednoczonych, gdzie nie tylko rozwija swoją karierę, ale też z wyraźną przyjemnością uchyla rąbka tajemnicy na temat życia w luksusowym wydaniu. Znany z ciętego języka i dużego dystansu do siebie chirurg chętnie dzieli się anegdotami zza kulis - w tym o niezobowiązujących "ploteczkach" z takimi nazwiskami jak Paris Hilton czy Kris Jenner. Z dumą prawi też o swoim pokaźnym majątku, który najchętniej lokuje w kolejnych nieruchomościach.
Krzysztof Gojdź ujawnia, co wie na temat Justina Biebera. Ma kontakt z Hailey?
Krzysztof Gojdź jest znudzony podróżowaniem
Ostatnio złotousty Krzysztof Gojdź gościł w podcaście Gosi Ohme. Tam psioczył m.in. na Polaków mieszkających w USA, którzy - jego zdaniem - nie potrafią cieszyć się cudzymi osiągnięciami, a zazdrość i hejt to ich codzienność. Nie zabrakło też tematu podróży. Chirurg przyznał z goryczą w głosie, że znudziło mu się już eksplorowanie świata.
Zwiedziłem cały świat praktycznie. Nudzą mnie już podróże. Mam dosyć samolotów, bo ostatnie kilka lat to tylko w samolotach na lotniskach siedzę
Ohme rzuciła, że być może dobrym pomysłem dla Krisa byłoby zaszycie się na wyspie i poświęcenie takim czynnościom, jak np. nurkowanie. 53-latek podzielił się wówczas nieco zaskakującą refleksją na temat niedawnego, pełnego luksusów pobytu na prywatnej wyspie przyjaciół.
Ostatnio byłem u moich przyjaciół na prywatnej wyspie, kupili za 200 milionów dolarów piękną wyspę na Bahamach. Wysłali po mnie swoje prywatne dżety, więc fajnie. Sobie pobyłem z nimi 4-5 dni i co? I co tam robić? No super, piękne życie. Miałem swojego kucharza, kelnerkę, wszystko, to jest w ogóle takie życie, jakiego sobie nawet nie możemy wyobrazić. 4-5 dni wytrzymałem, to nie dla mnie. I co dalej? Tu mam właśnie problem ze sobą, bo nie wiem, co chcę jeszcze w życiu osiągnąć
Zobacz także: Nowa twarz Krzysztofa Gojdzia na spacerze z psem i torbą za 120 tysięcy złotych. Zapachniało Hollywood?
Chcielibyście mieć takie problemy?