Księżna Mette-Marit udzieliła wywiadu. Tak tłumaczy się z relacji z Jeffreyem Epsteinem: "Dałam się ZMANIPULOWAĆ i oszukać"
Księżna Mette-Marit w wywiadzie dla stacji NRK przyznała, że żałuje znajomości z Jeffreyem Epsteinem. Twierdzi, że była ofiarą manipulacji i oszustwa ze strony skazanego przestępcy seksualnego.
Sprawa Jeffreya Epsteina od paru lat pozostaje jedną z bardziej kontrowersyjnych oraz wstrząsających afer współczesnego świata. Kolejne ujawniane materiały rzucają nowe światło nie tylko na skalę jego przestępczej działalności, lecz także na sieć rozmaitych kontaktów, którą budował wśród elit politycznych, biznesowych i towarzyskich.
Na początku tego roku amerykański Departament Sprawiedliwości opublikował następną część materiałów związanych ze śledztwem. Wśród trzech milionów dokumentów ponad tysiąc razy miało pojawić się nazwisko księżnej koronnej Mette-Marit. Przedstawicielka norweskiej rodziny królewskiej inicjowała kontakty z milionerem.
ZOBACZ TAKŻE: Kłopoty norweskiej monarchii. Król zarządził NARADĘ KRYZYSOWĄ w obliczu skandalu Mette-Marit z Epsteinem
Wielkie gwiazdy w aktach Epsteina. Brały udział w jego przestępstwach? Wyjaśniamy!
Ujawnione wiadomości wskazały, że żona norweskiego następcy tronu miała wyjątkowo bliskie relacje z Epsteinem. W trakcie jednej z podróży w 2013 roku spędziła nawet kilka dni w jego domu w Palm Beach. Należy dodać, że finansista przyznał się do nakłaniania nieletniej do prostytucji już w 2008 roku.
Księżna Mette-Marit żałuje relacji z Jeffreyem Epsteinem
Norweska księżna koronna w wywiadzie dla NRK po raz pierwszy publicznie poruszyła temat swojej relacji z finansistą, którego poznała za sprawą wspólnych znajomych. Mette-Marit przyznała, że początkowo nie podejrzewała niczego niepokojącego.
Ważne jest dla mnie, aby zachować w tej sprawie własną uczciwość. Dlatego nie ujawnię żadnych nazwisk ani nie będę próbowała nikogo obwiniać. Czuję ogromną złość. [...] Niesamowicie ważne jest dla mnie, abym wzięła odpowiedzialność za to, że nie sprawdziłam jego przeszłości dokładniej. I za to, że dałam się tak zmanipulować i oszukać. To była przyjacielska relacja. Przede wszystkim był przyjacielem mojego przyjaciela - wyznała, podkreślając, że z Epsteinem nie łączyło jej nic więcej.
Księżna podczas wywiadu ujawniła również kulisy pobytu w domu finansisty w Palm Beach. Jak twierdzi, zalazła się tam za sprawą znajomego. Mette-Marit dodała, że po tym pobycie przestała ufać Epsteinowi i zakończyła relację.
Czułam się bardzo zmanipulowana. Kiedy ktoś cię manipuluje, nie zdajesz sobie z tego sprawy od razu. Dziś widzę to znacznie wyraźniej - stwierdziła w wywiadzie dla NRK.
Wierzycie jej?