Lewandowska "żali się" na swoją pozycję w domu: "Jestem TRZECIA W KOLEJCE, będę czwarta, kiedy do szkoły pójdzie Laura". Współczujecie problemów?
W najnowszym wywiadzie Anna Lewandowska pokazała się z zupełnie nieznanej strony. Po raz pierwszy z taką szczerością opowiedziała o rodzinie i mężu. Jak sama wyznała, jej życie prywatne wcale nie jest (?) takie idealne. Dacie wiarę?
Anna i Robert Lewandowscy to jedna z najbardziej wpływowych par w świecie sportu i rozrywki, która z dużą starannością dba o swój wizerunek. Ogromną rolę w ich medialnej obecności odgrywają social media, gdzie pokazują fragmenty codziennego życia szczęśliwej rodziny.
Ostatnio sporo mówi się i pisze o "Lewej" w kontekście głośnego wywiadu dla "Twojego Stylu", który został opublikowany na początku stycznia. Z rozmowy dowiedzieliśmy się, że jej mąż nie należy do osób zbyt wylewnych, a komplementy z jego ust zdarzają się rzadko. Anna przyznała też, że rozmowy z psycholożką pomogły jej porzucić przekonanie, że kobiece problemy są mniej ważne niż problemy mężczyzn. Zapewniła, że wciąż wspiera męża, ale pamięta też o sobie.
TYLKO NA PUDELKU: Kim jest Artur, licealna miłość Anny Lewandowskiej? Udało nam się go namierzyć (ZDJĘCIA)
Anna Lewandowska o swojej pozycji w domu
Okazuje się, że wywiad jest prawdziwą kopalnią przemyśleń Anny Lewandowskiej, z której wyłania się nieco inny obraz rodziny niż ten pokazywany na Instagramie. Jego fragmenty robią furorę w serwisie X. Nic dziwnego. Czy wiedzieliście np., że Anna na co dzień czuje się "trzecią w kolejce" w domu, a wkrótce może spaść na ostatnią pozycję?
Nasze kalendarze są ułożone pod mecze Roberta i szkołę Klary. Jestem trzecia w kolejce, będę czwarta, kiedy do szkoły pójdzie Laura. Na wakacje wyjeżdżamy, gdy mogą mąż i starsza córka. Jeśli mam wtedy obowiązki zawodowe, zostawiam ich na parę dni, robię, co muszę, i wracam odpoczywać. Zobaczymy, jak będzie kiedyś. Robert zadeklarował, że gdy skończy karierę, zajmie się w wakacje dziećmi, a ja będę realizowała swoje projekty. Powiedziałam ze śmiechem, że nie chcę czekać, aż przestanie grać, żeby spełniać marzenia. I tak wszystko układam, żebym już teraz mogła to robić
Na tym jednak nie kończą się rozmyślania trenerki. Zobaczcie, jak postanowiła postawić na swoim - zaprosiła męża na randkę, żeby w końcu porozmawiać o sobie.
Wczoraj powiedziałam Robertowi: zapraszam cię na randkę, na kolację, żebyśmy w końcu spokojnie pogadali. Spytał, czy na randce będziemy rozmawiać o mnie, bo o różnych sprawach gadamy codziennie. Odpowiedziałam mu, że tak. Od 20 lat wszystko kręci się wokół gry w piłkę. Ostatnio poczułam, że ja też potrzebuję atencji najbliższych. Po prostu
Współczujecie problemów?
ZOBACZ: 5-letnia Laura Lewandowska już trenuje razem z mamą. Ann wychowuje sobie konkurencję? (FOTO)