Alicja Szemplińska tuż przed półfinałem Eurowizji zdradza, czego sobie życzy: "Żebym NIE SPADŁA Z TEJ RAMPY". Trzymacie kciuki?
Alicja Szemplińska dziś wieczorem wystąpi podczas pierwszego półfinału Eurowizji 2026. O kulisach opowiedziała w rozmowie z "Pytaniem na Śniadanie". "Rozwalimy tę scenę dzisiaj."
Po tygodniach przygotowań nadszedł ten moment. Już dziś o 21:00 pierwszy półfinał Eurowizji 2026, a jedną z uczestniczek, które we wtorek pojawią się na scenie, będzie także nasza reprezentantka Alicja Szemplińska. Obecnie trwają ostatnie spotkania z dziennikarzami i przygotowania przed występem, którym Polka ma nadzieję przekonać do siebie fanów konkursu.
Alicja Szemplińska: "Rozwalimy tę scenę dzisiaj"
Telewizja Polska oczywiście na bieżąco relacjonuje, co się dzieje podczas przygotowań do dzisiejszego półfinału. W "Pytaniu na Śniadanie" najpierw pokazano spotkanie reportera stacji z Szemplińską i jej trenerem wokalnym, a potem także łączenie na żywo z polską ekipą w Wiedniu. Na pytanie o to, czego może jej życzyć przed występem, Alicja odpowiedziała:
Siły i tego, żebym zapamiętała wszystko i żebym nie spadła z tej rampy.
Kwiat Jabłoni o Eurowizji 2026. "Bojkotuję w tym roku ten konkurs i go nie oglądam"
Przy okazji Grzegorz Dobek zapytał też, kto teraz stresuje się bardziej - ona czy jej trener wokalny. Okazuje się, że jest ktoś, kto przeżywa to jeszcze bardziej.
Znam odpowiedź. Mama Alicji
Myślę, że tak
Później doszło do łączenia z Alicją i jej teamem już przed próbą generalną. Szemplińska zapewnia, że do występu podchodzi z dużym optymizmem, podobnie jak reszta ekipy.
Emocje są ogromne. Myślę, że wszyscy nie możemy się doczekać. Długo czekaliśmy na ten moment. Jesteśmy przygotowani i rozwalimy tę scenę dzisiaj.
Jednocześnie zapewniła, że dopiero podczas występu przed ludźmi poczuła w pełni tę energię, której wcześniej jej brakowało.
Ja się słyszałam, ale też słyszałam krzyki ludzi i ich radość, i mnie to tylko tak bardziej podbudowało, szczerze mówiąc. Ja myślę, że najlepiej występuje się dla ludzi na żywo.
Będziecie trzymać kciuki?