Lżejszy o PONAD 20 KILOGRAMÓW Bartłomiej Kasprzykowski opowiedział w "PnŚ" o diagnozie zaburzenia: "Bardzo męcząca i upierdliwa rzecz"
Bartłomiej Kasprzykowski, który wrócił ostatnio na plan "Rancza", pojawił się w niedzielę w "Pytaniu na śniadaniu". Odmieniony aktor opowiadał o tym, jak zmieniło się jego życie po zdiagnozowaniu ADHD.
Ostatnio o "Ranczo" znów jest głośno. Wszystko za sprawą powrotu serialu. Finałowa odsłona kultowej serii będzie co prawda liczyć tylko sześć odcinków, ale fani i tak skrzętnie śledzą wszystko, co dzieje się wokół produkcji.
Tamara Arciuch: "W Polsce lubi wkładać się aktorów do szuflady"
Bartłomiej Kasprzykowski schudł ponad 20 kg. Zdiagnozowano u niego ADHD
Jednym z aktorów, którzy wrócili na plan "Rancza" jest Bartłomiej Kasprzykowski. Serialowy ksiądz Robert pojawił się ostatnio wraz z żoną Tamarą Arciuch w "Pytaniu na śniadanie" i zaskoczył odmienionym wyglądem. Aktor schudł bowiem ponad 20 kilogramów. W niedzielę w śniadaniówce opowiedział o tym, jak zmieniło się jego życie po zdiagnozowaniu ADHD.
To pomogło mi zrozumieć mechanizm mojego myślenia i skutki wielu lat niezrozumienia dla sposobu działania mojego mózgu. Moi bliscy zaczęli mnie rozumieć lepiej. Pomogli - pisał już jakiś czas temu na Instagramie.
Podczas wizyty w "PnŚ" zdradził, że pod kątem ww. zaburzenia zbadał się po rozmowie z koleżanką z pracy, Nicole Bogdanowicz.
Kiedyś powiedziała mi o tym, że zdiagnozowała się na ADHD. Wtedy się roześmiałem: "Co ty mówisz w ogóle?! Gdzie ty masz ADHD? Jesteś tak poukładaną osobą, że to ja przy tobie jestem chaotyczny". Zaczęła mi więcej o tym opowiadać - wspominał.
Bartłomiej Kasprzykowski gorzko o życiu z ADHD
Choć początkowo był sceptycznie nastawiony, szybko wszystko zaczęło układać mu się w jedną całość.
Byłem z tych, co twierdzili, że teraz jest moda na ADHD, że wszyscy to mają i że trzeba się po prostu wziąć w garść, bo całe życie się brałem w garść, żeby jakoś sobie z tym radzić. Jak ona mi o tym opowiadała, zobaczyłem chaos swojego życia i te wszystkie nierozwiązane przeze mnie problemy, czasami chowane pod dywan - opowiadał.
Diagnoza pozwoliła mu zrozumieć, dlaczego zawsze gubił rzeczy, funkcjonował w chaosie i szukał bodźców.
Może to mi pomóc zrozumieć, o co chodziło przez te wszystkie lata, kiedy byłem "zdolny, ale leniwy" - padło z jego ust.
Bartek stwierdził, że choć z ADHD da się żyć, "jest to bardzo męcząca i upierdliwa rzecz".
ADHD to nie jest choroba, tylko inny rodzaj działania mózgu. Można sobie pomagać za pomocą - jak to nazywam - "suplementów", które pomagają się skoncentrować - wyjaśnił, zachęcając do tego, by poszukać profesjonalnego wsparcia:
Wystarczy pójść do psychiatry i porozmawiać z nim, w jaki sposób możemy się wspomóc medycznie.
Dobrze, że głośno o tym mówi?
Zobacz też: Mariusz Pudzianowski w skandalicznych słowach o "leczeniu" ADHD. "4 PASY NA GRZBIET i lekarstwo zadziałało"