Magdalena Cielecka o macierzyństwie: "Jest już ZA PÓŹNO"
W podcaście Kuby Wojewódzkiego i Piotra Kędzierskiego Magdalena Cielecka otworzyła się na temat bezdzietności. Zapytano ją m.in. o to, czy brak dzieci był jej wyborem.
Magdalena Cielecka to jedna z najbardziej uznanych polskich aktorek, znana z wyjątkowych ról w filmach i serialach takich jak "Samotność w sieci", "Magda M." czy "Chyłka". Choć na ogół 53-latka unika skandali, ostatnio jest o niej głośno w kontekście reklamy alkoholu. Do afery odniosła się w najnowszym wywiadzie.
Zobacz: Magdalena Cielecka krótko o tym, czy ma kaca moralnego po aferze z reklamowaniem alkoholu: "NIE MAM"
Magdalena Cielecka odebrała „Orła”. Na gali towarzyszył jej Bartosz Gelner? Tak aktorka zareagowała na pytanie
Magdalena Cielecka szczerze o macierzyństwie
W rozmowie z Kubą Wojewódzkim i Piotrem Kędzierskim aktorka poruszyła również kilka innych tematów, w tym wątek braku dzieci. Samozwańczy "król TVN" postawił tezę, że "macierzyństwo to sens kobiety" i zapytał artystkę, czy owe stwierdzenie to herezja, brutalna prawda czy patriarchalny bełkot. Magda pokusiła się o krótką odpowiedź.
Fałsz. Z mojego punktu widzenia fałsz, ale dla wielu osób na pewno prawda, którą absolutnie szanuję - powiedziała, podkreślając, że każdy ma prawo do indywidualnego podejście w tej kwestii.
Dodała, że bezdzietne kobiety mają gorzej niż bezdzietni mężczyźni.
Niestety, u mężczyzn to jest trochę inaczej i wam się wybacza więcej niż nam kobietom, które nie mają dzieci - zauważyła.
Wyznała również, czym dla niej jest macierzyństwo.
Dla mnie to jedna z odsłon kobiecości. Bardzo naturalna i biologiczna. Tego, że kobieta została do tego powołana, nie powiem, ale biologicznie owszem. Natomiast jest to jedna z możliwości i jest to jedna z postaci kobiecości, natomiast jest też ich wiele, wiele innych - podzieliła się swoją refleksją.
Zgodziła się z Kubą, że bezdzietność w debacie publicznej traktowana jest jako porażka, a nie świadomy wybór.
Tak jest u nas. Na szczęście w wielu miejscach świata tak nie jest i nikt nie ocenia w ten sposób, nie przez ten pryzmat, to nie jest żadne kryterium i żadna kategoria. To jest łatwe. Przypięcie łatki albo dopisanie sobie wytłumaczenia, dlaczego ktoś jest taki, a nie inny, na przykład za pomocą dzietności czy bezdzietności, jest czymś łatwym i uwielbiamy, uogólniając, zamknąć sprawę w dwóch zdaniach. Dziś w ogóle nie niuansujemy w żaden sposób i nie patrzymy na świat w szerszym spektrum kolorów, tylko chcemy bardzo szybko załatwić sprawę każdą. Albo widzimy czarne, albo białe - padło z jej ust.
Wojewódzki ciągnął temat, porównując macierzyństwo do aborcji. Podkreślił, że obie kwestie należy postrzegać jako wybór, a nie obowiązek. Według niego istnieje tożsamość indywidualna, która wybiera świadome nie-tacierzyństwo oraz świadome nie-macierzyństwo.
Cielecka zgodziła się z nim.
Ja się mogę pod tym podpisać. Na pewno. To też jest wybór i możliwość, a nie obowiązek, w każdej sprawie.
Magdalena Cielecka zapytana o brak potomstwa
Gwiazda zapytana, czy brak potomstwa był w jej przypadku wyborem, powiedziała:
To było różnie na różnych etapach życia. (...) U mnie już jest za późno - to wiadomo. Nie czarujmy się.
Wojewódzki drążył dalej. Przywołał stwierdzenie, że "kobieta bez rodziny i dzieci jest niepełna" i określił je mianem faszystowskiego.
No, grube. Szanuję to. Można tak powiedzieć, bo faszyzmem można nazwać wiele rzeczy. To jest bardzo radykalne i strasznie smutne - skomentowała jego wypowiedź aktorka.
Interesująca rozmowa?
Przypominamy, że Magdalena od dłuższego czas pozostaje w związku z młodszym o 16 lat Bartoszem Gelnerem.