Trwa ładowanie...
Przejdź na
Baby
|

Magdalena Stępień mówi, że lekarze w Izraelu wykluczyli u Oliwiera śmiertelny gen! "TO OGROMNY CUD"

743
Podziel się:

Magdalena Stępień przekazała internautom, co udało się ustalić lekarzom w Izraelu. "To jedna z najważniejszych informacji, jakie kiedykolwiek otrzymałam w swoim życiu" - napisała była partnerka Kuby Rzeźniczaka.

Magdalena Stępień mówi, że lekarze w Izraelu wykluczyli u Oliwiera śmiertelny gen! "TO OGROMNY CUD"
Magdalena Stępień dzieli się nowymi wynikami diagnozy syna. "TO OGROMNY CUD" (Instagram)

Magdalena Stępień od tygodni relacjonuje w sieci walkę o zdrowie synka. Mały Oliwier cierpi na nowotwór wątroby, a mama chcąca zapewnić mu najlepszą opiekę lekarską, poleciała z nim do Izraela. Do pomysłu wyjazdu nie był początkowo przekonany ojciec dziecka, Jakub Rzeźniczak, który zapewnił jednak w oświadczeniu, że wspiera ich jak tylko może.

Teraz Magdalena Stępień opublikowała nowe informacje o stanie zdrowia syna. Specjaliści w Izraelu dokonali właśnie ponownej diagnozy, która jest zdecydowanie bardziej optymistyczna. Oliwier jednak nie ma śmiertelnego genu, który mieli wykryć lekarze w Polsce. Magdalena podzieliła się informacją z wspierającymi ją internautami.

Zobacz także: Czy Polska ma szansę wygrać Eurowizję 2022?

Wiadomość, którą zaraz się z Wami podzielę, to jedna z najważniejszych informacji, jakie kiedykolwiek otrzymałam w swoim życiu. Jak dobrze wiecie, u mojego syna Oliwiera na badaniach w Polsce wykryto w guzie MRT gen SMARTCB1. Ta diagnoza musiała zostać potwierdzona i był to mój priorytet. Musiałam zrobić absolutnie wszystko, co w mojej mocy, żeby potwierdzić diagnozę i pozbyć się wszelkich wątpliwości, dlatego zdecydowałam się na powtórzenie badań w Izraelu - wyjaśniła celebrytka.

Przypomnijmy, że była partnerka Rzeźniczaka już kiedyś wyjaśniała, co się wydarzy, jeżeli u jej syna nie zostanie wykryty śmiertelny gen.

Stępień jest wdzięczna lekarzom w Izraelu, których diagnoza utwierdziła ją w przekonaniu, że warto było ryzykować, by usłyszeć tak dobre słowa.

Przyjazd tutaj był najlepszą decyzją, jaką mogłam podjąć, bo okazało się, że Oliwier NIE MA śmiertelnego genu SMARTCB1, który został znaleziony w Polsce. Intuicja matki nigdy nie zawodzi, dlatego w tak trudnych przypadkach warto polecieć do innego kraju w celu potwierdzenia diagnozy. W naszym przypadku to ogromny cud. Jestem wdzięczna Bogu, że prowadził mnie i dzięki matczynej intuicji okazało się, że miałam rację - dodała.

Stępień raz jeszcze podziękowała wszystkim, którzy zaangażowali się w pomoc jej synowi. Prosiła też, by dalej ją wspierać i udostępniać zbiórkę.

Jeśli okaże się, że Oliwier tego genu nie ma, Oliwier ma większe szanse i większe rokowania są na to, że wyjdzie z tego. Zostanie usunięte pół wątroby razem z guzem i będzie mógł wrócić do normalnego dzieciństwa i normalnego życia - mówiła na InstaStories.

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
pudelek.pl
KOMENTARZE
(743)
Nadia
2 miesiące temu
Czyli co w Polsce ten gen potwierdzili a w Izraelu wykluczyli?
Aga
2 miesiące temu
Daj Boże aby dzieciak wyzdrowiał
Zija
2 miesiące temu
zdrowia dla małego i innych dzieci
!!!!!!!!!!
2 miesiące temu
Niech ten 🤡 rzeźniczak płaci !
Aaaaaaa
2 miesiące temu
Nowa dziewczyna Jakuba w ciąży jest
Najnowsze komentarze (743)
Vacek
miesiąc temu
Mówią że nie ma brzydkich dzieci...
Khaki
miesiąc temu
Ona już zapowiedziała, że będą kolejne zrzutki. A jelenie wpłacają... na Malediwy.
to ja
2 miesiące temu
1 ''Myślę, że nie bez znaczenia jest to jak dużo się modliłam. Odmówiłam już trzy Nowenny Pompejańskie. Dostałam święte oleje z Libanu, to wszystko bardzo mi pomaga. ", "Muszę Ci powiedzieć, że pojechałam nawet do Jerozolimy, by zostawić tam swoją karteczkę na Ścianie Płaczu, bo czułam, że muszę łapać się wszystkiego, a skoro jestem w tak świętym miejscu, to nie mogłam tego przeoczyć. " 2 "Jestem tu całkowicie sama, mam trudną sytuację i prywatną i finansową.".. ALE RÓWNOLEGLE..."Mam wsparcie w rodzinie, wśród przyjaciół. ", "Poznałam tu wiele osób, które mierzą się z rakiem i wszystkim, co z nim związane. Wsparcie napływa do mnie z każdej strony.", "To wsparcie było i jest dla mnie ważne", "Pomagają mi też ludzie mieszkający w hotelu, w którym ja mieszkam. Wspierają mnie też ludzie w Polsce." 3 "Ja wyprzedałam wszystko co mam, nadal sprzedaję"...ALE... - "ciągle sprzedaję to co mam, ale to kropla w morzu". 4 "Nie mam nic ponadto i te trzy tysiące alimentów. "...ALE... "Gdyby nie wsparcie rodziny jadłabym tu suchy chleb, a uwierz mi - i tak to robię", "...te 30 tysięcy złotych, które zostały ze zrzutki, poszły na hotel tutaj i na życie, na pampersy, na jedzenie.", ""pieniądze, które dostaję od ojca dziecka plus to co mam ze sprzedaży moich butów czy ubrań idzie na utrzymanie"...- 5 "Ludzie nie wiedzą o tym, że za sam przelew zapłaciłam 16 tysięcy złotych, bo nie miałam konta walutowego"... 6 ""Gdy okazało się, że przypadek Oliwiera jest bardzo dziwny, bo nie ma czegoś takiego, żeby guz nie posiadał genu, zaczęłam myśleć o tym w kategoriach cudu.. Dziś jestem już nieco spokojniejsza...ALE PRZECIEŻ... "...Oliwier prawdopodobnie jest jednym z pierwszych przypadków na świecie z takim rakiem.", - "...przypadek Oliwiera jest na tyle skomplikowany, że lekarze nie wiedzą, z czym mają do czynienia w 100 procentach", "...Nie wiemy na razie z czym się mierzymy", 7 "Wiem, że tutejsi lekarze na pewno się nie pomylili.", "Myślę, że gdybym nie przyjechała z synem tutaj, Oliwiera mogłoby już z nami nie być" 8 "Obiecałam sobie, że po jego operacji pokażę ludziom naszą codzienność, to, jaki Oliwier jest waleczny." 9 "Na pewno, gdy historia będzie już zakończona, o wszystkim szczegółowo opowiem - mam pełną dokumentację leczenia Oliwiera", Takie podsumowanie dla tych, którzy nadal nie widzą niczego dziwnego w zachowaniu p. Magdy i rozbieżności w jej wypowiedziach
Gość
2 miesiące temu
boże i nagle utworzyła profil na insta i sprzedaje szmaty za 50 zł. Spoko wszystko okej ale z tego co się czyta to mały ma to samo co w pl,a jak jej skończą się pieniądze?co wtedy będzie?
Rory
2 miesiące temu
Najwyższy czas, by ta pani przedstawiła solidne rozliczenie każdej złotówki uzyskanej ze zbiórki, zgodnie z zadeklarowanym przeznaczeniem. Skoro ma czas na wywiady i bywanie na portalach, to czas na okazanie szacunku wobec tych, którzy bezinteresownie wsparli jej dziecko!
(L)25
2 miesiące temu
Ciekaw jestem, gdzie po publikacji wywiadu Pani Magdaleny są wszyscy ci, którzy twierdzili, że cała zebrana kwota - zgodnie z celem zbiórki - została przeznaczona na leczenie Oliwiera? Gdzie są ci, którzy twierdzili, że oczywistym jest, że zebrana kwota powinna również być wydatkowana na utrzymanie Pani Magdaleny, bo przecież walcząca o życie syna matka ogranicza swoje wydatki do minimum, by móc opłacić terapię dziecka? Gdzie są ci, którzy twierdzili, że zbiórka jest transparentna i przecież z zebranych środków nie są pokrywane koszty "wycieczek" Pani Magdaleny? W końcu - gdzie są ci, którzy w odruchu serca, rezygnując ze swoich przyjemności czy potrzeb, wpłacali 20, 50, 100 zł (bo tyle chcieli czy na tyle mogli sobie pozwolić) a teraz czytają, że hotel za 10 tys. zł czy prowizja od zagranicznego przelewu w wysokości 16 tys. zł to jak najbardziej konieczne wydatki? Swoją drogą 3 tys. zł alimentów na dziecko to "skrajnie mało" ale kwota z tytułu "za sam przelew zapłaciłam 16 tysięcy złotych, bo nie miałam konta walutowego" to jakieś drobne. Zaczynam rozumieć Pana Rzeźniczaka - od tej Pani jak najdalej.
Ilona na drug...
2 miesiące temu
Zdrowia malutki ❤️❤️❤️dla Ciebie i dla mamy 😘. Naprawę.
mika
2 miesiące temu
ten wywiad to jest cos tak zenujacego !!!!! "na wszystko mam podkladke" boze co to ma znaczyc !!!! "wplacajcie bo druga zbiorka idzie gorzej, potem wam wszystko pokarze i bedziecie w szoku" no normalnie cyrk na kolkach!!! ona naprawde mysli ze zbierze ta kase wytna guza pewnie to zaden nowotwor temu taka pewna jest a jesmi ma raka naprawde to potem chemia radioterapia ewentualnie przeszczep wiec barany szykujta sie na trzecia, czwarta, i enta zbiorke!!!! jak dla mnie to ta kobieta to porazka w kazdej swerze zycia nawet jako matka! mam nadzieje atencjuszko ze twoj plan nie wypali !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Tyrrr
2 miesiące temu
W tym wywiadzie, na pytanie co z pieniędzmi z pierwszej zrzutki, powiedziała że 'Poza tym - zrzutka jest dobrowolna, to darowizna' więc ona z tego żyje i nie widzi problemu w tym że cała kasa nie została przeznaczona na leczenie. Ona nie ma potrzeby przedstawiac dokumentów bo przecież ona nie klamieeee w tak medialnej sprawie. To atencjuszka, wykorzysta nawet swoje dziecko by zrobić szum wokół siebie.
Hiacynta Buki...
2 miesiące temu
Uważam, że zbiórki na leczenie za granicą powinny być nielegalne, jeśli identyczna metoda leczenia jest dostępna w Polsce za darmo albo jeśli rodzice mają środki (mjątek) pozwalające na sfinansowanie leczenia z własnej kieszeni.
Wywiad
2 miesiące temu
Proszę przeczytajcie jej najnowszy wywiad na kobieta.pl gdzie wyraźnie pisze ze pieniądze ze zbiórki poszły na hotel (10 tys na miesiąc ) i utrzymanie oraz wycieczkę do Jerozolimy .Słońce ,plaża i cudowny klimat Izraela …nic dziwnego ze jak najszybciej chciała się wyrwać z CZD. NicEgo nie wyjaśniła w wywiadzie i dalej nie ma dokumentacji medycznej.Zaraz natomiast będzie cudowne ozdrowienie ale tez zabeZpieCEnie finansowe na dalsze nic nie robienie w życiu…może pozna przystojnego lekarza ?
mrlxoxo
2 miesiące temu
Polecam przeczytać wywiad Stępień na kobieta.pl. Podsumowując - czas na udzielenie wywiadu jest, na rozliczenie pierwszej zbiórki będzie kiedyś, w bliżej nieokreślonej przyszłości. Już mówi wprost, że pieniądze z pierwszej zbiórki poszły również na hotel (10000 złotych miesięcznie), życie i jedzenie, choć celem określonym podczas pierwszej zbiórki był transport medyczny oraz leczenie syna. I oczywiście pada bezsensowny argument o istnieniu Urzędu Skarbowego, który jakoby miałby weryfikować na co zostały spożytkowane pieniądze, co jest brednią wyssaną z palca. I jedynym rzeczowym argumentem za wyjazdem w celu leczenia do Izraela jest przeczucie, brawo!
Viola
2 miesiące temu
Pani Magda siedzi 24 godziny na dobę z chorym dzieckiem i nikt jej nie pomaga. Tatuś przez te miesiące odwiedził syna tylko raz. A jeśli chodzi o pieniądze ze zbiórki to internet nie jest miejscem na ich rozliczanie . Przy tak dużych wpływach są zgłaszane do urzędu skarbowego i odpowiednio rozliczane . Proszę zasięgnąć rzetelnej informacji a później kogoś niesłusznie oskarżać
Gość
2 miesiące temu
Czyli intuicje wielu dotyczace tej pani byly prawidlowe... Nie można zabrać cudzych pieniędzy i odmówić darczyńcom informacji na temat przeznaczenia otrzymanych za nic wysokich kwot.... Tak to nie dziala.... Skąd mamy wiedziec czy pani Magda nie kupila za te pieniadze kolejnej kosmicznie drogiej torebuni albo nie spędziła weekendu w izraelskim spa???
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie