Maja Chwalińska wystąpiła w modowej sesji zdjęciowej do najnowszego numeru "Vogue Polska". Zapowiedź wydania koncentruje się na jej drodze w sporcie, determinacji i powrocie do zawodowego tenisa na własnych zasadach.
Iga komentuje sensację Mai Chwalińskiej. "Oglądałam każdy mecz poza finałem"
Maja Chwalińska na okładce "Vogue"
W zapowiedzi przypomniano, że w czerwcu kibice śledzili jej kolejne zwycięstwa podczas French Open. Chwalińska zaczęła turniej od kwalifikacji i dotarła do finału, zapisując się w historii imprezy. W materiale zacytowano jej podejście do sportu.
W tenisie bardzo rzadko się wygrywa, dlatego tak ważna jest pokora. To dzięki niej potrafimy wyciągać wnioski i doskonalić siebie - mówi tenisistka na łamach "Vogue".
ZOBACZ TEŻ: Dziennikarz ujawnił DRUGIE IMIĘ Mai Chwalińskiej. Tenisistka wybuchła śmiechem: "O NIE!"
"Vogue Polska" zaznacza, że w sesji chciał pokazać Chwalińską nie tylko jako zawodniczkę z kortu, ale także poza rywalizacją sportową. Na planie zdjęciowym pojawiła się dzień po powrocie z Paryża, a autorką zdjęć jest Karolina Pukowiec.
Centralnym tekstem numeru ma być artykuł Joanny Łazarz zatytułowany "Nieustępliwa". Według zapowiedzi to opowieść nie tylko o sukcesie, ale też o dzieciństwie Chwalińskiej w Dąbrowie Górniczej, pierwszych treningach, kryzysach, doświadczeniu depresji, przerwie od sportu i powrocie.
ZOBACZ TEŻ: Maja Chwalińska poślizgnęła się i upadła na korcie. "Zaczęły łapać mnie skurcze w całym ciele"