Krzysztof i Maja Rutkowscy słyną z tego, że nie oszczędzają na luksusie, co przekłada się na ich kosztowne stylizacje i ociekające złotem dodatki należące do mężczyzny, wartą fortunę kolekcję samochodów oraz zagraniczne eskapady. Detektyw wyskoczył ostatnio do Mołdawii, bynajmniej nie w celach wypoczynkowych. Towarzyszyła mu misja sprawdzenia tropu wskazującego na miejsce pobytu poszukiwanego listem gończym Marcina Romanowskiego. W tym samym czasie jego żona rozkoszuje się słonecznym urlopem w Tajlandii, która od dawna zajmuje szczególne miejsce w jej sercu.
41-latka nieraz przebąkiwała w wywiadach o planach inwestowania w tamtejsze nieruchomości. Zamiast jednak przedstawić internautom zalążek swojego ambitnego pomysłu na biznes, postanowiła pokazać... samą siebie na punkcie widokowym. Rutkowski błyszczała na tle turkusowej zatoki i piaszczystej plaży.
WIDEOMaja Rutkowski ZIRYTOWANA pytaniem o samochód za milion złotych: "NIE PYTAJCIE MNIE O PIENIĄDZE"
Maja Rutkowski posłała błyszczący uśmiech
Celebrytka postawiła na iście tropikalną stylizację. Zaprezentowała się w soczyście zielonym jednoczęściowym stroju z głębokim dekoltem, do którego dobrała zwiewne pareo w motywy palmowe i okulary przeciwsłoneczne z grubymi oprawkami. To jednak nie malowniczy krajobraz ani soczysta zieleń kostiumu skradły show.
W pewnym momencie Maja Rutkowski pochyliła się blisko obiektywu, fundując swoim odbiorcom iście hollywoodzki uśmiech. Wtedy też w całej okazałości mogliśmy zobaczyć małe diamenciki naklejone na zęby. Dotychczas błyszczące nakładki były domeną Krzysztofa, lecz widać, że w ich posiadłości to właśnie on uchodzi za prawdziwego trendsettera.
Myślicie, że pójdzie za przykładem męża i zacznie teraz eksperymentować ze wzorkami?