Lionel Richie to bez wątpienia żywa legenda światowej estrady. Wykonawca takich ponadczasowych szlagierów jak "Hello", "All Night Long" czy "Dancing on the Ceiling", mimo 77 lat na karku, wciąż udowadnia, że nie potrafi żyć bez scenicznego blichtru i energicznych występów. Niestety, najnowsze wieści na temat zdrowia artysty mocno zaniepokoiły jego wiernych fanów na całym świecie. Jak poinformowały zagraniczne media, utytułowany muzyk prosto po ostatnim występie trafił do szpitala w St. Louis, gdzie trafił na obserwację na oddziale intensywnej terapii.
Zobacz: Lionel Richie pilnie TRAFIŁ DO SZPITALA po występie. Muzyk przebywa na oddziale intensywnej terapii
WIDEOKlaudia Halejcio była PRZERAŻONA pobytem Oscara w szpitalu. "Gonimy za pewnymi rzeczami, MAMY TYLE STRESÓW I NAPIĘĆ"
Lionel Richie po koncercie trafił do szpitala
Do niepokojącego incydentu doszło podczas sobotniego show w amfiteatrze The Muny. Do sieci błyskawicznie trafiło nagranie zrobione przez obecnych na miejscu fanów, na którym widać, jak wokalista zmaga się z wycieńczeniem. Już w pierwszych sekundach finałowego numeru "All Night Long" Lionel wyraźnie opadł z sił, ciężko łapał oddech i miał problemy ze stabilnym staniem na nogach. Ostatecznie interweniować musiała obsługa techniczna, która dostarczyła mu na estradę krzesło. Richie dokończył legendarny przebój na siedząco, posiłkując się przy tym wsparciem chórzystów oraz śpiewającej publiczności. Zachowujący ostrożność piosenkarz zaraz po zejściu ze sceny udał się do placówki medycznej, gdzie lekarze poddali go szczegółowym badaniom pod kątem ciężkiego odwodnienia i dolegliwości krążeniowych.
Lionel Richie opuścił szpital?
Jak ustalił serwis TMZ, gwiazdor wciąż przebywa na oddziale intensywnej terapii w szpitalu w St. Louis, gdzie lekarze badają jego serce. Źródła zaznajomione ze sprawą przekazały serwisowi, że ojciec Sofii Richie przechodzi badania w związku z problemami kardiologicznymi. Według uzyskanych informacji jego wypisanie z placówki przewidywane jest na środę.
Problemy zdrowotne Lionela Richiego
Warto przypomnieć, że to nie pierwszy raz w tym sezonie, kiedy forma fizyczna wokalisty daje o sobie znać w tak dramatycznych okolicznościach. Zaledwie dwa miesiące temu, podczas czerwcowego koncertu w Minnesocie, muzyk nagle przerwał występ z powodu silnych zawrotów głowy i został zabrany do szpitala. Choć sam 77-latek stara się zachować pogodę ducha, popija na scenie elektrolity i żartuje ze swojego wieku, fani zastanawiają się, czy intensywna trasa koncertowa nie jest dla niego zbyt dużym obciążeniem.
Myślicie, że uwielbiany piosenkarz zdecyduje się odwołać kolejne występy?