Majka Jeżowska jest obecna w show-biznesie od lat. Zainteresowanie mediów wzbudza nie tylko jej działalność muzyczna, ale także jej życie uczuciowe. Wokalistka dwukrotnie stawała na ślubnym kobiercu. Jej pierwszym wybrankiem był Janusz Koman, z którym związała się w atmosferze skandalu związanego z zarzutami o rzekome rozbicie związku Krystyny Prońko. Relacja z muzykiem nie okazała się jednak dla Jeżowskiej udana.
WIDEOMajka Jeżowska o zachciankach gwiazd przed koncertami
Majka Jeżowska porzuciła męża dla "miłości życia"
Jako drugi serce Majki Jeżowskiej skradł gitarzysta Tom Logan, który stworzył dla wokalistki i jej syna bezpieczną przystań w USA. Wokalistka postanowiła jednak zakończyć małżeństwo, by związać się ze swoją "miłością życia". Dariusza Staśkiewicza poznała na pokładzie "Stefana Batorego".
Nasz romans na statku był filmowo-książkowy, dookoła morze, mewy i ja - śpiewająca artystka. Byliśmy przez dwa tygodnie nierozłączni - wspominała na łamach "Vivy!".
Majka Jeżowska 10 lat czekała na pierścionek zaręczynowy
Zakochani łączyli relację osobistą z zawodową. Dariusz Staśkiewicz został menedżerem Majki Jeżowskiej, a wokalistka wierzyła, że ich związek z czasem wejdzie na kolejny etap. We wspomnianej rozmowie przyznała, że choć początkowo życie w nieformalnej relacji jej odpowiadało, po dekadzie brak ślubu zaczął jej doskwierać.
Z Darkiem nie wzięliśmy ślubu, bo nie potrzebowaliśmy papierka, by być razem. Kochaliśmy się i tylko to było ważne. Przyszedł jednak moment, kiedy zapragnęłam tego bardzo mocno po śmierci mojej mamy. Byliśmy wtedy już 10 lat razem i zdałam sobie sprawę, że powinniśmy zrobić krok naprzód - wyznała.
Kolejne lata mijały, a ukochany Majki Jeżowskiej nadal nie był gotowy na podjęcie wiążącej decyzji. Wokalistka podjęła więc próbę wydostania się z tkwiącej w miejscu relacji. Mimo to łudziła się jeszcze, że chwilowa rozłąka sprawi, że ukochany o nią zawalczy. O rozterkach z tym związanych wspominała na łamach "Vivy!".
Łudziłam się, że uczucie straty zmusi mojego partnera do jakiegoś zrywu uczuć. Tak się niestety nie stało - opowiadała.
Zobacz także: Olga Bończyk i Majka Jeżowska wskoczyły w bikini i urządziły sobie sesję zdjęciową w basenie. Takie to pożyją?
Trudna decyzja o rozstaniu
Przez kolejne 10 lat próbowała mu wybaczyć raniące słowa i brak decyzyjności, ale ostatecznie zrozumiała, że nie może na niego liczyć w tej kwestii.
Serce mi pękło. Zabolało tak bardzo, że przez następnych 10 lat starałam się wybaczyć mu te słowa. Ale one we mnie tkwiły głęboko, byłam rozgoryczona, że nie zrozumiał mojego stanu ducha. Facet, który mówił, że nie mógłby beze mnie żyć, nie mógł zdobyć się na słowo "tak" wobec prawa? - wspominała na Instagramie.
Po spędzeniu w nieformalnej relacji 21 lat decyzja mogła być tylko jedna. Wokalistka zdobyła się na zakończenie związku, co później opisywała jako trudne doświadczenie.
Najtrudniejsze były pierwsze sześć miesięcy i ten okropny ucisk w klatce piersiowej. (...) Ten ból powoduje poczucie straty, a rozstanie to przecież strata najbliższej osoby. Nie przypuszczałam, że będę aż tak cierpieć, że można się tak uzależnić od drugiej osoby - wspominała.
Wieloletni partner Majki Jeżowskiej zmarł w 2024 r. W pożegnalnym poście wokalistka nazywała go "wielką miłością i przyjacielem".
Zobacz także: Majka Jeżowska o TALENCIE muzycznym Julii Żugaj: "Ja bym mogła ją wielu rzeczy nauczyć"