Marcelina Zawadzka opisuje trudne początki macierzyństwa: "Zaciskałam zęby, a po policzkach płynęły mi ŁZY bezsilności"
Marcelina Zawadzka dopiero od ponad tygodnia przebywa w domu ze swoim mocno wyczekiwanym synem. Ich wyjście ze szpitala opóźniała konieczność podania leków małemu pacjentowi. Szczęśliwa, choć wyraźnie zmęczona mama, przyznała, że kosztowało ją to mnóstwo bólu i nerwów.
Źródło zdjęć: © Instagram