Marcin Hakiel mówi, co dzieje się z 500-metrową WILLĄ, którą kupili z Cichopek za 3,5 MILIONA złotych. Zdziwieni?
Katarzyna Cichopek i Marcin Hakiel jeszcze jako małżeństwo zainwestowali w ponad 500-metrowy dom. Po rozwodzie wciąż pozostają jego współwłaścicielami i czekają na zakończenie sprawy sądowej, która będzie pierwszym krokiem do sprzedaży nieruchomości. "Będzie na pierścionek dla szefowej" - śmieje się tancerz.
Choć od głośnego rozwodu Marcina Hakiela i Katarzyny Cichopek minęło już kilka lat, temat ich małżeństwa wciąż wraca jak bumerang głównie za sprawą wypowiedzi tancerza, który najwyraźniej nie ma problemu z odkrywaniem kulis wspólnego życia.
Jednym z takich tematów jest ich inwestycja sprzed lat. W 2007 roku para zdecydowała się na zakup imponującej, ponad 500-metrowej willi z ośmioma sypialniami, kilkoma łazienkami i przestronnym salonem z kominkiem. Nieruchomość kosztowała około 3,5 mln zł, dlatego nie obyło się bez kredytu. W tamtym czasie raty rzędu 10 tys. zł miesięcznie nie robiły na nich większego wrażenia - byli na szczycie popularności i zarabiali naprawdę duże pieniądze.
Dominika Serowska nie śpi z Marcinem Hakielem w jednym łóżku! "Królowa Elżbieta też miała osobną sypialnię"
Problemy zaczęły się później. Kredyt, podobnie jak w przypadku wielu Polaków, został zaciągnięty we frankach szwajcarskich. Gdy kurs waluty gwałtownie poszybował w górę, dom marzeń szybko stał się finansowym obciążeniem. Co dziś dzieje się z willą?
Marcin Hakiel i Katarzyna Cichopek wciąż są właścicielami willi
W najnowszym wywiadzie dla Kozaczka Marcin Hakiel ujawnił, że on i Katarzyna Cichopek wciąż formalnie są właścicielami willi. Jak przyznał, planują jej sprzedaż, jednak zanim to nastąpi, muszą najpierw rozstrzygnąć w sądzie sprawę związaną z kredytem frankowym, który do dziś ich łączy.
To była inwestycja, tyle że przyszedł pan frank szwajcarski i zaczęły się wtedy problemy. (...) Wiesz, jeżeli w ciągu trzech miesięcy rata nagle robi się razy dwa, to trochę ciężko to zbilansować w tym wszystkim, ale summa summarum może ta przygoda nie okaże się taka straszna. Ten dom jest wynajmowany, od jakiegoś czasu jesteśmy w sądzie z bankiem, są rozporządzenia, jest szansa, że wygramy, zobaczymy...
Ujawnił także, na co przeznaczy pieniądze, które ewentualnie odzyska. Okazuje się, że część z nich zamierza zainwestować w Dominikę Serowską - nową partnerkę i matkę jego syna Romea.
Będzie na pierścionek dla szefowej, jeszcze nie żona, ale już szefowa
Czyżby szykowali się do ślubu?