Marcin Prokop w grudniu zamieścił w sieci OSTATNIE NAGRANIE z żoną. Co wtedy napisał?
Marcin Prokop ogłosił, że po ponad dwóch dekadach wspólnego życia rozstał się z żoną. Była para nigdy nie publikowała zbyt wielu romantycznych kadrów. Ostatni post na profilu dziennikarza, na którym widać Marię, pochodzi z grudnia 2025 roku.
We wtorek Marcin Prokop zamieścił w mediach społecznościowych wpis, w którym poinformował, że po ponad dwóch dekadach wspólnego życia rozstał się z żoną. Podkreślił, że mimo zakończenia związku pozostają w przyjacielskich stosunkach i pokazał ich wspólne zdjęcie, na którym obejmuje Marię.
Agnieszka Kaczorowska przekonuje w rozmowie z ekspertką: "Szczęśliwy rodzic to SZCZĘŚLIWE DZIECKO" (WIDEO)
Ostatnie wspólne posty Marcina Prokopa z żoną
Marcin Prokop jest aktywny w mediach społecznościowych, ale na jego profilu próżno szukać rodzinnych fotek. Marcin i Maria nie publikują zdjęć 20-letniej pociechy. Rzadko pokazywali też relacje ze wspólnie spędzonego czasu. Ostatni post na temat żony na instagramowym profilu dziennikarza pochodzi z grudnia 2025 roku. Zamieścił wtedy rolkę z Marią i zareklamował wydanego przez nią e-booka z przepisami na potrawy pochodzące z Teneryfy.
Jak smakuje Teneryfa? Wybitnie! Ale tylko jeśli za gotowanie biorą się Ewelina i Maria. Zachwyconymi testerkami ich przepisów były już dziesiątki kobiet, które brały udział w warsztatach Marysi. Moje podniebienie również się w nich zakochało (w przepisach, nie kobietach). Bardzo polecam wam więc świeżo wydany, piękny e-book, gdzie sekrety tych wszystkich wspaniałości zostały zebrane w jednym miejscu - napisał wówczas.
Na nagraniu pytany przez autorkę książki, czy ją czytał, deklarował, że się z nią "nie rozstaje". Wcześniejszy wpis dotyczący żony pochodzi z lutego 2023 roku. Marcin Prokop pokazał wówczas fotkę Marii z psem i krótko skomentował.
Maria trafiła na pudelka - napisał pod zdjęciem.
Myślicie, że już wtedy mieli małżeńskie kłopoty?
Zobacz także: Marcin Prokop i Maria Prażuch-Prokop rozstali się. Poznali się przez PRZYPADEK. "Wiedziałam, że albo ten facet, albo żaden".