Maria Prażuch-Prokop przed laty zmagała się z nerwicą napadowo-lękową. O problemach powiedziała szefowej i szybko POŻAŁOWAŁA. "Wykorzystała to"
Maria Prażuch-Prokop przed laty walczyła z nerwicą napadowo-lękową. W jednym z wywiadów ujawniła, jak wpłynęło to na jej karierę zawodową. Nie ukrywała, że był to dla niej wyjątkowo trudny czas.
Miłosna historia Marcina Prokopa i Marii Prażuch-Prokop dobiegła końca. We wtorek prezenter opublikował w mediach społecznościowych informacje, że po blisko dwóch dekadach wspólnego życia rozstał się z instruktorką jogi oraz trenerką oddechu. Para zakończyła małżeństwo w pokojowej atmosferze.
Byli małżonkowie mimo rozwodu stronią od medialnych dramatów. Oczywiście prywatne perypetie wzmogły wokół nich medialne zainteresowanie. Sami zainteresowani nigdy nie byli szczególnie wylewni, ale zdarzyło im się udzielić paru szczerych wywiadów. Podczas jednego z nich Maria opowiedziała o swojej nerwicy napadowo-lękowej.
Jestem ostatnią osobą, która mówiłaby, że jeśli masz depresję, nerwicę - idź na jogę czy na medytację. Nie, idź do lekarza i jeśli chorobę trzeba podleczyć, to zacznij brać przepisane lekarstwa. Praktyka jogi czy oddechu może być później sposobem, takim mostem, żeby wrócić do zdrowia. Dla mnie to są praktyki wspomagające, takie dobre kotwice, ale nie powinny być traktowane jako główne lekarstwo
Dorota Wellman: "Social media nie są mi do niczego potrzebne"
Maria Prażuch-Prokop wygrała kiedyś z chorobą
Była ukochana prezentera "Dzień Dobry TVN" przed laty rozwijała karierę na menedżerskich stanowiskach w korporacji. W trakcie wspominanego wywiadu Maria opowiedziała, jak problemy ze zdrowiem psychicznym wpłynęły na jej pracę zawodową. Kobieta wyznała wówczas, że jej ówczesny szef był wyrozumiały, ale jego następczyni już nie.
Po kilku miesiącach mój szef odszedł na emeryturę, a zastąpiła go polska szefowa. Szybko pożałowałam, że powiedziałam jej o moich problemach ze zdrowiem, bo przy najbliższej okazji wykorzystała to przeciwko mnie
Z czasem Prażuch-Prokop zadbała o siebie i stanęła na nogi. Po osobistych doświadczeniach kobieta zdecydowała się uświadamiać innych i walczyć ze stygmatyzacją osób, które zmagają się z podobnymi problemami.
ZOBACZ TAKŻE: Maria Prażuch-Prokop przemówiła z Teneryfy: "Jeżeli do mnie piszesz, bo PALUSZEK SWĘDZI, spoko, ale ja tego nie zobaczę"