Marianna Schreiber poszła na kawę z... Sebastianem Fabijańskim? "Ja nie mówię, że to była randka..."
Podczas wywiadu dla Szalonego Reportera Arkadiusz Tańcula podzielił się pewną anegdotką o Mariannie Schreiber. Według włodarza Prime MMA słynna skandalistka miała ostatnio spotkać się w kawiarni z "l'enfant terrible" polskiego kina, Sebastianem Fabijańskim.
Trudno się już połapać w kolejnych rewolucjach zachodzących w jakże barwnym życiu osobistym Marianny Schreiber. Pod koniec listopada wyszło na jaw, że jej burzliwy związek z Piotrem Korczarowskim koniec końców przeszedł do historii po zaledwie siedmiu miesiącach. Podobnie było zresztą z jego "poprzednikiem", Przemysławem Czarneckim. Co ciekawe, z obojgiem eksów niedoszła "Top Model" zdaje się pozostawać w świetnych stosunkach...
Zarazem na początku grudnia skandalistka podsycała plotki na temat swojego życia uczuciowego, sugerując, że znowu pojawił się w nim ktoś wyjątkowy. Nauczona błędami przeszłości freakfighterka nie ma jednak najmniejszego zamiaru dzielić się publicznie prywatą (przynajmniej na razie, bo jak wiemy, Mariance często zdarza się zmienić zdanie).
Eliza i Trybson wbijają szpilę Schreiber! Zdemaskowali (?) jej wypłatę z "Królowej Przetrwania": "Mogłaby za to kupić rower"
Teraz nowe światło na "sprawy sercowe" rzuca Arkadiusz Tańcula, włodarz organizacji freak-fightów PRIME MMA, z którą od dłuższego czasu współpracuje Marianna. W rozmowie z Żurnalistą aktor znany z serialu "Lombard. Życie pod zastaw" podzielił się anegdotką, zgodnie z którą Schrieber miała umówić się "na kawę" z... Sebastianem Fabijańskim.
Jak miałem dobry kontakt z Marianną, to coś tam gadaliśmy, że coś tam, coś tam: "Byłam na kawie z Sebastianem Fabijańskim" - wyjawił Arek. Wcześniej mieliśmy małą sprzeczkę z Marianną, ale, co by nie mówić, jest jedną z najlepszych zawodniczek Prime. Bardzo się angażuje w promocję Prime, robi dodatkowy kontent, ostatnio biła się z Markiem Jówko, bo sama to zaproponowała. Ona w ogóle wszystko wymyśla, a ja, jako włodarz, jestem mega z niej zadowolony.
Tańcula twierdzi, że wersję wydarzeń, zgodnie z którą Schreiber i Fabijański poszli na kawę, potwierdził mu sam Seba.
No i gadałem o różnych pomysłach, co tam na karcie. Myśleliśmy, żeby zestawić ją z Rafalalą. Trzy minuty po tej rozmowie dzwoni do mnie Seba Fabijański i mówi: "Słuchaj, bo słyszałem, że planujecie tę Rafalalę, a ja mam bardzo ważną premierę w styczniu", a ja mówię: "Nie, raczej nie będzie w styczniu. W ogóle nie wiem, czy będzie". Gadamy, szukamy przeciwnika, on mówi: "Głupio by było wracać teraz do tego tematu z nią". To by było na tyle. Tylko czemu to było akurat trzy minuty po rozmowie z Marianną o tym? Gdzieś tam zorientowałem się, że byli z Marianną na kawie, czyli mają dobry kontakt. Może po prostu są kolegami. Ja nie mówię, że to była randka - dodał na koniec.
Tworzyliby ładną parę?