Marianna Schreiber UBOLEWA nad utratą kontaktu z Pauliną Smaszcz: "Wydawało mi się, że dojrzała kobieta umie rozmawiać"
Choć jeszcze rok temu Paulina Smaszcz bratała się z Marianną Schreiber, dziś stanowczo odcina się od tej znajomości. 33-letnia celebrytka wyraziła żal z powodu utraty kontaktu ze starszą koleżanką. "Jest mi bardzo przykro" - przyznała.
Marianna Schreiber i Paulina Smaszcz poznały się podczas nagrań programu "Królowa Przetrwania" i początkowo wiele wskazywało na to, że szybko znalazły wspólny język. Ich relacja nie wygasła wraz z zakończeniem emisji show - jeszcze przez jakiś czas publicznie okazywały sobie sympatię i wsparcie. Głośnym przykładem była ubiegłoroczna gala Pudelka, kiedy Marianna odebrała statuetkę dla Pauliny w kategorii "Drama Roku", ponieważ laureatka nie zdążyła dotrzeć na wydarzenie.
Z biegiem czasu między celebrytkami zaczęło jednak dochodzić do napięć. Smaszcz coraz częściej pozwalała sobie na krytyczne komentarze pod adresem dawnej znajomej. W podcaście "Call Me Mommy", odnosząc się do decyzji Schreiber o wypisaniu córki z zajęć edukacji zdrowotnej, zasugerowała, że jej działania mają na celu wzbudzenie medialnego rozgłosu. Obecnie wiadomo już, że "kobieta petarda" zdecydowała się definitywnie zakończyć tę znajomość. Jak wynika z jej wypowiedzi, powodem miały być różnice światopoglądowe oraz publiczne działania Schreiber, które stały się dla niej nie do zaakceptowania.
Marianna Schreiber i Ola Tomala w "Parometrze" Pudelka VIP!
Marianna Schreiber ubolewa nad utratą kontaktu z Pauliną Smaszcz
Marianna Schreiber postanowiła za pośrednictwem Instagrama odnieść się do informacji o zakończeniu znajomości z Pauliną Smaszcz. W emocjonalnej wypowiedzi podkreśliła, że ich relacja była dla niej czymś ważnym i opierała się na szczerości oraz wzajemnym wsparciu.
Paulina to osoba, której tyle mówiłam o sobie, o swoich przeżyciach, która wiedziała, z czym się mierzę, która też przeszła niejedno, której ocierałam łzy na planie "Królowej przetrwania", bo zależało mi na niej. Wiem, że ja nie jestem idealna, wiem, że robię rzeczy, które się wielu ludziom nie podobają i głoszę poglądy, które nie wszyscy akceptują. Wydawało mi się jednak, że kobieta dojrzała, która jest ode mnie starsza doświadczeniem, umie rozmawiać. I że nawet jeżeli coś między nami będzie nie tak, to powie mi to wprost.
Celebrytka zdradziła również, co - jej zdaniem - miało przelać czarę goryczy. Schreiber ubolewa, że różnice w poglądach wystarczyły, by Smaszcz postanowiła się odciąć.
Zobaczyła moje zdjęcie z jakimś politykiem i (...) powiedziała, że to nie pozwalało jej na kontynuowanie tej znajomości. Teraz mam taką refleksję, że bardzo mi jest przykro, że ludzie nie potrafią się kolegować, bo mają inne poglądy. Ola Tomala ma zupełnie inne poglądy niż ja, zupełnie inne podejście do życia, jesteśmy totalnie różne, a jednak się przyjaźnimy.
Mimo rozczarowania Schreiber zapewniła, że nie zamierza eskalować konfliktu. Podkreśliła, że wciąż ma szacunek do byłej przyjaciółki i chce zamknąć ten rozdział bez publicznej dramy.
Nie będę z tego robić żadnej dramy, ponieważ mam szacunek do Pauliny mimo wszystko, chociaż wiele rzeczy mówiła (...). Chcę podziękować Paulinie za wszystko, co było kiedyś i powiedzieć, że jest mi mega przykro, że tak się stało. I dziękuję Oli Tomali za to, że mimo, że mamy inne poglądy, to nie skreśliła mnie, tylko potrafi zapytać, co u mnie słychać.
Dziwicie się Paulinie Smaszcz?