Paulina Smaszcz NIE PRZYJAŹNI się już z Marianną Schreiber! "Nie dźwigam tego"
Paulina Smaszcz ujawniła kulisy zakończenia przyjaźni z Marianną Schreiber. Okazuje się, że różnice w poglądach politycznych były dla "kobiety-petardy" nie do przezwyciężenia.
Paulina Smaszcz i Marianna Schreiber poznały się na planie "Królowej Przetrwania" i wydawało się, że złapały nić porozumienia. Ich relacja nie zakończyła się wraz z finałem programu - świadczyć o tym miały wzajemne gesty i wsparcie, jakie okazywały sobie po show. Przykładem jest sytuacja z ubiegłorocznej gali Pudelka, podczas której Marianna wspaniałomyślnie odebrała statuetkę dla Pauliny za "Dramę Roku", gdy ta nie zdążyła pojawić się na wydarzeniu.
Paulina Smaszcz o Kaczorowskiej i Peli: "Wiem, jak czuje się osoba zdradzona, oszukona"
Z czasem Smaszcz zaczęła krytycznie wypowiadać się o swojej przyjaciółce z programu. Tak było między innymi w podcaście "Call Me Mommy", gdy poruszono temat edukacji zdrowotnej, z której Schreiber zdecydowała się wypisać córkę.
Ale Marianka to robi dla szumu. Żeby się koło niej działo
To koniec przyjaźni Smaszcz i Schreiber
Dziś wiadomo już, że "kobieta-petarda" postanowiła zakończyć znajomość z Marianną Schreiber. Różnice w poglądach politycznych oraz publiczne gesty celebrytki stały się dla niej trudne do zaakceptowania.
Żeby było jasne, ja Mariannę bardzo lubię, natomiast uważam, że miała genialny moment po "Królowej przetrwania", ponieważ pokazała, że jest myślącą, cudowną, czułą mamą i osobą. Naprawdę bardzo jej kibicowałam, że wyjdzie z tego wizerunku. To wszystko przepadło. Ja też jestem bardzo określona, jeśli chodzi o poglądy polityczne, no i niestety moja znajomość z Marianką, rozjechała się dlatego, że ja nie jestem w stanie zrozumieć tych głoszonych przez nią haseł i robienia sobie zdjęcia z Braunem, mówiąc, że to było jej marzenie życia. No nie dźwigam tego, to jest dla mnie po prostu jako dla kobiety pracującej z kobietami 30 lat nie do udźwignięcia
Dziennikarka podkreśliła, że prywatnie Marianna jest osobą zupełnie inną - czułą i troskliwą.
To jest wrażliwy człowiek i naprawdę wspaniała mama i szkoda, że nie potrafi tego przekuć na ten swój wizerunek
Myślicie, że Mariannie będzie przykro?