Maryla Rodowicz wspomina kolejną rozprawę z Dużyńskim. Na sali znów pokłócili się O MASŁO

"Usłyszałam od niego, że do wszystkiego dodaję masło" - powiedziała rozżalona Maryla Rodowicz po ostatniej rozprawie. Ujawniła też, że prawniczka męża pytała ją m.in. o... dietę jej konia.

Maryla Rodowicz ujawnia, co było przyczyną kłótni z mężem Maryla Rodowicz ujawnia, co było przyczyną kłótni z mężem
Źródło zdjęć: © East News, Pixabay
Ivy

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Kilka lat temu media obiegła informacja o tym, że Maryla Rodowicz po 30 latach rozwodzi się z Andrzejem Dużyńskim. Pozornie małżeństwo wyglądało na zgodne i nic nie zapowiadało, że mieliby się rozstać. Tymczasem okazało się, że za drzwiami ich domu od dawna kipiało od złych emocji. Ponoć Andrzej zarzucał żonie, że... tuczy go ciastkami, a o tym, że już jej nie kocha, poinformował ją mailowo.

Zapewne rozstanie przebiegłoby sprawniej, gdyby nie fakt, że do podzielenia jest spory majątek. Ostatnio Rodowicz i Dużyński po raz kolejny spotkali się w sądzie. Rozprawa trwała prawie pięć godzin, w trakcie których małżonkowie złożyli obszerne zeznania.


WIDEO
Maryla Rodowicz: Zawsze zakochiwałam się nieszczęśliwie

Na sali sądowej padły oskarżenia. Kością niezgody po raz kolejny okazało się... masło. Przypomnijmy, że Rodowicz i Dużyński kłócą się o smarowidło co najmniej od dwóch lat.

Usłyszałam od niego, że (...) do wszystkiego dodaję masło. Ale wymyślił! Mówił, że na kostkę masła kładę kawałek łososia i do piekarnika. Co za bzdura! Kostkę masła, o matko! Mówił, że tak go karmiłam, a przecież on powinien jeść dietetycznie - powiedziała Maryla "Twojemu Imperium" tuż po wyjściu z budynku sądu.

Piosenkarka dodała też, że Dużyński nieładnie się zachował.

Liczyłam na to, że mąż podejdzie do mnie, by się przywitać, albo pożegnać. Ale nie zdobył się na to - wyznała.

Rodowicz dodała, że prawniczka Andrzeja specjalnie zadawała takie pytania, by wykazać, że gwiazda jest w dobrej sytuacji finansowej.

Na przykład pytała o konia, którego sobie kupiłam. No i co ten koń je. Powiedziałam, że trawę. No dobrze, ale co on je poza trawą? Ja na to, że siano i to kosztuje mnie 750 zł miesięcznie. Była rozczarowana, że tylko tyle - ujawnia Maryla.

Myślicie, że gdyby Maryla wiedziała wcześniej, jak to się potoczy, dodawałaby mniej masła do posiłków?

Pudelek ma swoją grupę na Facebooku! Masz ciekawy donos? Dołącz do PUDELKOWEJ społeczności i podziel się nim!

Maryla Rodowicz
Maryla Rodowicz © East News
Maryla Rodowicz
Maryla Rodowicz © East News
Maryla Rodowicz
Maryla Rodowicz i Andrzej Dużyński © East News
Maryla Rodowicz
Maryla Rodowicz © AKPA
Masło było kością niezgody w małżeństwie Maryli Rodowicz
Masło było kością niezgody w małżeństwie Maryli Rodowicz © Pixabay
Maryla Rodowicz
Maryla Rodowicz © AKPA
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą