Campus Polska Przyszłości to coroczny festiwal debat, warsztatów oraz integracji skierowany do młodych ludzi, który odbywa się w Olsztynie. Wydarzenie zainicjował prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, a jego głównym celem jest łączenie młodego pokolenia o różnych poglądach, by wspólnie rozmawiać o przyszłości kraju, Europy i świata.
WIDEOŻabson nie chce dawać kilku koncertów dziennie. "Gram 100% live i nie używam żadnego playbacku" (WIDEO)
Choć impreza kojarzy się głównie z dyskusjami społeczno-politycznymi, organizatorzy chętnie zapraszają również znane gwiazdy oraz artystów, którzy urozmaicają program swoimi panelami czy koncertami.
Mery Spolsky zaliczyła wpadkę na Campus Polska
Jedną z artystek, które uświetniły tegoroczną edycję wydarzenia, była Mery Spolsky. Piosenkarka, znana z bezkompromisowego wizerunku i łamania tematów tabu, zaprezentowała publiczności wyjątkowe show.
Gorącymi kulisami koncertu artystka postanowiła podzielić się z fanami po zakończeniu wydarzenia na TikToku. Mery Spolsky opowiedziała o niefortunnej sytuacji, do której doszło pod sam koniec jej występu. Gdy piosenkarka po zrobieniu pamiątkowego zdjęcia zamierzała już schodzić ze sceny, zebrani z boku ludzie zaczęli do niej machać, sugerując, by jeszcze moment została. Przekonana, że to kolejny fotograf poluje na dobre ujęcie, wypaliła prosto do mikrofonu i zgromadzonej publiczności.
Poczekajcie, bo ktoś tutaj chce się jeszcze wpi**dolić na scenę - powiedziała.
Chwilę po tych słowach ktoś z obsługi poinformował wokalistkę, że tajemniczą osobą ma być sam "gospodarz". Piosenkarka nadal nie miała jednak pojęcia, że mowa o inicjatorze całego festiwalu, Rafale Trzaskowskim. Nieświadoma powagi sytuacji Mery Spolsky postanowiła ponaglić go na oczach tysięcy widzów.
No to gospodarzu, chodźżeż na scenę, pogratulujesz nam - dodała bez skrępowania.
Naga prawda o tym, do kogo skierowała swoje nieskrępowane słowa, dotarła do niej dopiero w momencie, gdy Trzaskowski stanął tuż obok niej.
Przypał?