Mery Spolsky zaliczyła wpadkę na Campus Polska. Rzuciła na scenie wulgaryzmem. Nie wiedziała, że chodzi o Trzaskowskiego... (WIDEO)

Tegoroczny Campus Polska Przyszłości dostarczył ogromnych emocji nie tylko za sprawą politycznych debat. Na scenie w Olsztynie pojawiła się Mery Spolsky. To jednak nie tylko jej popis wywołał poruszenie, lecz wpadka artystki z gospodarzem wydarzenia w roli głównej.

XPółnaga Mery Spolsky TAŃCUJE na Campus Polska
Źródło zdjęć: © AKPA
Zulaz

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Campus Polska Przyszłości to coroczny festiwal debat, warsztatów oraz integracji skierowany do młodych ludzi, który odbywa się w Olsztynie. Wydarzenie zainicjował prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, a jego głównym celem jest łączenie młodego pokolenia o różnych poglądach, by wspólnie rozmawiać o przyszłości kraju, Europy i świata.


WIDEO
Żabson nie chce dawać kilku koncertów dziennie. "Gram 100% live i nie używam żadnego playbacku" (WIDEO)


Choć impreza kojarzy się głównie z dyskusjami społeczno-politycznymi, organizatorzy chętnie zapraszają również znane gwiazdy oraz artystów, którzy urozmaicają program swoimi panelami czy koncertami.

Mery Spolsky zaliczyła wpadkę na Campus Polska

Jedną z artystek, które uświetniły tegoroczną edycję wydarzenia, była Mery Spolsky. Piosenkarka, znana z bezkompromisowego wizerunku i łamania tematów tabu, zaprezentowała publiczności wyjątkowe show.

Gorącymi kulisami koncertu artystka postanowiła podzielić się z fanami po zakończeniu wydarzenia na TikToku. Mery Spolsky opowiedziała o niefortunnej sytuacji, do której doszło pod sam koniec jej występu. Gdy piosenkarka po zrobieniu pamiątkowego zdjęcia zamierzała już schodzić ze sceny, zebrani z boku ludzie zaczęli do niej machać, sugerując, by jeszcze moment została. Przekonana, że to kolejny fotograf poluje na dobre ujęcie, wypaliła prosto do mikrofonu i zgromadzonej publiczności.

Poczekajcie, bo ktoś tutaj chce się jeszcze wpi**dolić na scenę - powiedziała.

Chwilę po tych słowach ktoś z obsługi poinformował wokalistkę, że tajemniczą osobą ma być sam "gospodarz". Piosenkarka nadal nie miała jednak pojęcia, że mowa o inicjatorze całego festiwalu, Rafale Trzaskowskim. Nieświadoma powagi sytuacji Mery Spolsky postanowiła ponaglić go na oczach tysięcy widzów.

No to gospodarzu, chodźżeż na scenę, pogratulujesz nam - dodała bez skrępowania.

Naga prawda o tym, do kogo skierowała swoje nieskrępowane słowa, dotarła do niej dopiero w momencie, gdy Trzaskowski stanął tuż obok niej.

Przypał?

Mery Spolsky
Mery Spolsky © AKPA
Mery Spolsky
Mery Spolsky © AKPA
Rafał Trzaskowski
Rafał Trzaskowski © AKPA
Mery Spolsky
Mery Spolsky © AKPA
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą