Modelka plus size twierdzi, że ODMÓWIONO jej ubezpieczenia ze względu na otyłość: "Przykro mi". Zdradziła, ile waży
Tess Holliday udostępniła nagranie, na którym wyraziła swoje oburzenie ze względu na rzekomo nieuprzejme zachowanie ubezpieczyciela. Amerykańska modelka poczuła się ofiarą dyskryminacji z powodu nadmiernych kilogramów. Jak twierdzi, to nie pierwsza tego typu sytuacja.
Jeszcze kilkanaście lat temu świat mody kojarzył nam się z ekstremalnie szczupłymi sylwetkami, na których prezentowane ubrania wisiały jak na wieszakach. Na szczęście słynne już mity o odżywianiu się przez gwiazdy wybiegu wacikami nasączonymi wodą zdążyły przejść do lamusa. Kanony urodowe uległy całkowitemu przeobrażeniu, a projektanci coraz chętniej zatrudniają panie, które nie mogą pochwalić się obłędnie długimi nogami. Na pokazach możemy też zauważyć kobiety o pełniejszych kształtach.
Oczywiście trend zatrudniania modelek o niestandardowych wymiarach przywędrował do nas z Zachodu. Pochodząca ze Stanów Zjednoczonych Tess Holliday już od 2011 r. zyskuje intratne kontrakty, biorąc udział w kampaniach reklamowych odzieży plus size. Wbrew rosnącej świadomości społecznej, kobieta regularnie doświadcza słownych ataków ze strony osób wytykających jej nadmiar kilogramów. Kilka lat temu otwarcie przyznała, że "społeczeństwo nienawidzi grubych ludzi".
Znany dietetyk wprost o Polakach: "Dzisiaj mamy epidemię nadwagi i otyłości". Co myśli o Ozempicu i głodówkach?
Modelka plus size doświadczyła jawnej dyskryminacji?
40-letnia Amerykanka uskarżała się już na różne nieuprzejme zachowania, m.in. podczas ubiegłorocznego lotu ze swoim synem. Kobieta omyłkowo wcisnęła przycisk do wzywania personelu. W relacji dla magazynu "People" wyznała, że przeżyła szok, kiedy pracownica linii lotniczych ponoć zasugerowała jej utratę wagi w trosce o zdrowie.
Tymczasem Tess Holliday twierdzi, że znów doświadczyła niesprawiedliwości. Tym razem oburzyć miało ją postępowanie agenta ubezpieczeniowego, który odmówił wykonania usługi ze względu na jej wagę przekraczającą dopuszczalne normy.
Przykro mi. Tak, naprawdę myślałam, że mogę dostać ubezpieczenie na życie jako niepaląca, niepijąca czterdziestolatka bez problemów zdrowotnych. To naprawdę mój błąd
Modelka plus size zapewniła, że z jej zdrowiem wszystko jest w najlepszym porządku. Nie uskarża się na żadne schorzenia, nie zażywa na stałe żadnych leków, a nawet może pochwalić się codziennie wykonywanymi ćwiczeniami.
Czy mam 160 cm wzrostu i ważę ponad 136 kg? Tak. I najwyraźniej to wyklucza mnie z ubezpieczenia na życie. Tak, kwalifikuję się
Amerykanka skrytykowała szkodliwe w jej opinii działania towarzystwa ubezpieczeniowego. Dodała z ironią, że bierze za to odpowiedzialność i jest to jej błąd, "ale to się już nie zdarzy". Zapowiedziała też dalsze działania na rzecz zainicjowanego 13 lat temu ruchu #effyourbeautystandards nawołującego do samoakceptacji.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Modelka plus size zarzuca Wieniawie HIPOKRYZJĘ: "Mam ochotę powiedzieć Julce: sit the f*ck down"