Monika Richardson "broni" honoru Zbigniewa Zamachowskiego: "Nie nazywajcie go ZIEMNIAKIEM, kurduplem, konusem, spoconym wieprzem"

W obliczu niezbyt pochlebnych komentarzy pod adresem jej byłego męża Monika Richardson nieoczekiwanie stanęła w obronie Zbigniewa Zamachowskiego. Przy okazji Monika z wrodzonym wdziękiem wbiła mu kilka szpil. Odegrała się za wszystko?

Monika Richardson "broni" byłego mężaMonika Richardson "broni" byłego męża
Źródło zdjęć: © Pudelek Exclusive

Po rozstaniu ze Zbigniewem Zamachowskim Monika Richardson szybko wzięła się w garść. Pozwoliła byłemu zabrać rzeczy, posprzątała po nim dom, kupiła nowy obraz do salonu i zaczęła nowe życie.

I choć urażona duma na pewno jej dokuczała, bo okazało się, że mężczyzna, z którym dzieliła życie, wyfrunął z klitki na Żoliborzu wprost w ramiona koleżanki z pracy (przypomnijmy: Zakochani Zbigniew Zamachowski i Gabriela Muskała jadą po premierze do lokum aktora, gdzie spędzają razem noc (ZDJĘCIA), Monika przepracowała zniewagę i z uniesioną wysoko głową oznajmiła, że ona również znalazła szczęście u boku nowego mężczyzny.

Mądrości Zamachowskiej: "Jeśli mam fejm, to on jest po coś"

Faktycznie, przy Konradzie Wojterkowskim Richardson rozkwita. Zadbana i tryskająca energią pozwoliła sobie na moment wrócić do tematu byłego już wkrótce męża.

I tak na profilu celebrytki pojawił się post, w którym Richardson, broniąc honoru byłego partnera, dyskretnie wbija mu kilka szpil.

Dzisiaj bardzo "business", bo mam prośbę i chciałabym, żebyście potraktowali ją poważnie - zaczyna Monika, pozując do zdjęcia w kremowym garniturze, idealnie uczesana i profesjonalna.

Wiem, że mój wkrótce już były mąż nie ma ostatnio najlepszej prasy. Mówiąc delikatnie. Jego nieszczęsny romans z koleżanką aktorką też nie jest przez Was najlepiej odbierany - zauważa Monika. Trudno, jak sobie pościelił, tak się wyśpi.

Następnie Richardson przywołuje okrutne komentarze, jakie czyta w sieci pod adresem swego "eks" i prosi o zaprzestanie wyzywania Zamachowskiego.

To jednak nie zmienia faktu, że należy do niego 10 lat mojego życia, a przez 6 lat nosiłam jego nazwisko. Dlatego proszę, nie nazywajcie go ziemniakiem, kurduplem, konusem, czy jak Wam się zdarzało, spoconym wieprzem - prosi Monika i pobłażliwie dodaje: Niech sobie żyje szczęśliwie z pianinem, obrazem księcia Bulby i regałami z Ikei.

Przepracowałam już jego wyprowadzkę i jego podziękowania za nasze 10 lat ("Monika tak bardzo chce pomóc, że aż przeszkadza"). Dopóki nie będzie chciał zabrać moim dzieciom i mnie mieszkania, w którym żyjemy, nie mam już do niego nic. Niech każdy żyje tak, jak umie i tak, jak chce. Peace & love - kończy swój wpis.

Myślicie, że Zbyszek ucieszy się z takiej strategii obrony jego honoru?

Monika Richardson "broni" byłego męża
Monika Richardson "broni" byłego męża © Pudelek Exclusive
Moniaka Zamachowska broni byłego męża
Moniaka Zamachowska broni byłego męża © AKPA | AKPA
Zbigniew Zamachowski
https://www.instagram.com/p/CT62HUlsTW0/ AKPA
Moniaka Zamachowska broni byłego męża
Moniaka Zamachowska broni byłego męża © AKPA | AKPA
Moniaka Zamachowska broni byłego męża
Moniaka Zamachowska broni byłego męża © AKPA | AKPA
Moniaka Zamachowska broni byłego męża
Moniaka Zamachowska broni byłego męża © AKPA | AKPA

.

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą