Na uczelni w USA wszczęto alarm. Wśród zabarykadowanych studentów córka dziennikarza TVN: "To zdjęcie wysłała mi przed chwilą"

Studenci Uniwersytetu Wirginii w USA zostali objęci alarmem po zgłoszeniu o uzbrojonym napastniku. Córka dziennikarza TVN, Marcina Wrony, znalazła się wśród osób, które ukrywały się w sali wykładowej. Dziennikarz opublikował emocjonalny post.

Córka dziennikarza TVN zabarykadowana w sali wykładowejCórka dziennikarza TVN zabarykadowana w sali wykładowej
Źródło zdjęć: © FORUM, Facebook.com
Goss

W poniedziałek na Uniwersytecie Wirginii wybuchł alarm dotyczący obecności na terenie uczelni uzbrojonego napastnika. Ostrzeżenie zostało wydane o godzinie 15:00 czasu lokalnego. Wśród studentów, którzy zabarykadowali się w jednej z sal wykładowych, była córka znanego dziennikarza TVN, Marcina Wrony.

Alarm na uniwersytecie: "Ameryka zwariowała"

O tym, że jego pociecha znalazła się w wyjątkowo dramatycznej sytuacji, dziennikarz przekazał w emocjonalnym poście za pośrednictwem mediów społecznościowych. Jego córka schroniła się wraz z innymi studentami w sali wykładowej, a w komunikacie zalecono wszystkim trzy zasady: "uciekaj, ukryj się, walcz".

Paraliż w USA. Odwołane loty, nie działały szkoły i urzędy

Marcin Wrona nie krył zdenerwowania sytuacją, podkreślając, że "uczelnie i szkoły nie powinny być jak okopy przy linii frontu". Opublikował też zdjęcie, które przesłała mu córka.

Nagły szlag chce mnie trafić. Znowu atak na uczelni mojej córki. Maria siedzi z kolegami zabarykadowana w sali wykładowej. Do cholery, uczelnie i szkoły nie powinny być jak okopy przy linii frontu. Ameryka zwariowała. To zdjęcie córka wysłała mi przed chwilą

 - napisał.

Na szczęście około 2 godziny później alarm został odwołany, a policja nie znalazła dowodów na obecność napastnika, o czym poinformował w komentarzu pod postem sam Wrona.

Policja uczelni UVA informuje, że nie potwierdzono obecności napastnika. Alarm odwołany. Ale tego co Maria (Maja) przeżyła nikomu nie życzę

 - przekazał w update'cie do sytuacji.

Uczelnia po zakończeniu dochodzenia wydała oficjalne oświadczenie, w którym podano, że nie stwierdzono żadnego zagrożenia. Śledztwo w sprawie fałszywego zawiadomienia jest w toku, a władze uniwersytetu podkreślają, że bezpieczeństwo studentów jest dla nich priorytetem.

Zdjęcie, które wysłała dziennikarzowi TVN jego córka
Zdjęcie, które wysłała dziennikarzowi TVN jego córka © Facebook.com
Update od Marcina Wrony
Update od Marcina Wrony © Facebook.com
Marcin Wrona
Marcin Wrona © FORUM | Jakub Porzycki
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą