Od szalonych imprez i powiązań z Epsteinem po zarzuty o GWAŁT. Tak księżna Mette-Marit i jej syn ZDEWASTOWALI wizerunek rodziny królewskiej

Cała Norwegia opłakuje śmierć króla Haralda V. Przez 35 lat rządów cieszył się ogromnym szacunkiem i bezwarunkową sympatią poddanych. Mimo olbrzymich starań o wzmacnianie wizerunku monarchii, w ostatnich latach wśród jego bliskich skandal gonił skandal. Mógł za to winić przede wszystkim synową o szemranej przeszłości i jej starszego syna.

Norweska rodzina królewska nie stroni od skandaliNorweska rodzina królewska nie stroni od skandali
Źródło zdjęć: © Getty Images
Kamil Kozłowski

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

W piątkowy poranek dotarła do nas przykra wiadomość o śmierci króla Haralda V, najważniejszego przedstawiciela norweskiej rodziny królewskiej, który do samego końca sprawowania władzy cieszył się olbrzymią sympatią i bezgranicznym zaufaniem w narodzie. Wraz z przejęciem korony po swoim zmarłym ojcu Olafie wprowadził nowe zasady na dworze. To właśnie dzięki przełamywaniu przez niego sztywnych konwenansów norweska monarchia zaczęła być postrzegana jako postępowa, nowoczesna i bliska obywatelom.

Harald musiał przez 9 lat walczyć z oporem swojego ojca i rządu, by poślubić kobietę z ludu. Postawił nawet ultimatum: albo ożeni się z miłości, albo pozostanie kawalerem, co automatycznie oznaczałoby przerwanie linii dynastycznej. Swą determinacją zjednał uznanie społeczeństwa. Nie powinno więc dziwić, że nie sprzeciwiał się planom małżeńskim swojego syna Haakona, który, podobnie jak on, wziął za żonę kobietę spoza świata arystokracji.


WIDEO
Jan Lubomirski-Lanckoroński z dumą o przyjaźni z królem Karolem III i Camillą: "TO NIE SĄ ROBOTY! Korespondujemy co miesiąc"


Mette-Marit kilkukrotnie tłumaczyła się ze swojej mrocznej przeszłości

Zanim Mette-Marit Tjessem Høiby poślubiła następcę tronu, jej życie całkowicie odbiegało od dworskich standardów. Pod koniec lat 90. była stałą bywalczynią norweskich klubów, gdzie alkohol i substancje odurzające były na porządku dziennym. Z pierwszego związku z mężczyzną karanym w przeszłości za przestępstwa narkotykowe doczekała się syna Mariusa. Gdy książę Haakon ogłosił zaręczyny z samotną matką o burzliwej przeszłości, w Norwegii wybuchł gigantyczny skandal. Tuż przed ślubem w 2001 r. Mette-Marit zwołała konferencję prasową, podczas której ze łzami w oczach przepraszała za swój "buntowniczy i hulaszczy tryb życia", odcinając się grubą kreską od przeszłości. Kiedy wydawało się, że to koniec kontrowersji z jej udziałem, okazało się, że najgorsze miało dopiero nadejść.

Wraz z publikacją tzw. akt Epsteina okazało się, że księżna utrzymywała wieloletnie relacje ze skazanym przestępcą seksualnym. Jak ujawniły śledztwa prasowe oraz odtajniona korespondencja z lat 2011-2014, Mette-Marit miała wymienić z Epsteinem łącznie blisko tysiąc maili. Norweżka odwiedzała również jego posiadłość w Palm Beach na Florydzie. Największe oburzenie wywołał fakt, że utrzymywała z nim kontakt nawet po tym, jak sama przyznała, że dowiedziała się z wyszukiwarki Google o jego obrzydliwych działaniach.

Tuż po wybuchu skandalu z jego udziałem początkowo wydała jedynie krótkie oświadczenie, lecz kiedy spotęgowała tym wzburzenie w norweskiej opinii publicznej, udzieliła wywiadu telewizyjnego, twierdząc, że czuje się "zmanipulowana i oszukana". Jej publiczny występ zapoczątkował debatę na temat tego, czy zasługuje na tytuł królowej. Jak widać, sprawa rozeszła się po kościach, a już wkrótce będzie dumnie towarzyszyć mężowi podczas oficjalnej koronacji.

Syn przyszłej królowej Norwegii odbywa karę aresztu

Jeszcze więcej kontrowersji i problemów wizerunkowych przysporzył nieślubny syn Mette-Marit. Choć Marius wychowywał się na dworze królewskim u boku księcia Haakona, nie posiadał oficjalnego tytułu i nie pełnił obowiązków reprezentacyjnych. Skandal z jego udziałem, jaki wybuchł w 2024 r. odbił się znacząco na wizerunku całej monarchii.

Dwa lata temu mężczyzna został zatrzymany pod zarzutem napaści fizycznej na swoją ówczesną partnerkę. Marius wydał wówczas oświadczenie, w którym przyznał się do ataku pod wpływem alkoholu i kokainy oraz wyjawił, że od lat zmaga się z uzależnieniem i zaburzeniami psychicznymi. To był jednak dopiero wierzchołek góry lodowej. Śledztwo szybko wykazało całą serię przestępstw. Pasierbowi przyszłego króla przedstawiono ponad 30 zarzutów, m.in. przemocy domowej, posiadania sporych ilości narkotyków, grożenia nożem i zarzutu zdecydowanie najcięższego kalibru: gwałtu na kilku kobietach.

Sprawa znalazła finał w sądzie w Oslo, gdzie ujawniono m.in. materiały wideo pochodzące z jego własnego telefonu. Pomimo intensywnych starań o wyrok uniewinniający 29-latek został skazany na zaledwie cztery lata pozbawienia wolności. Mężczyźnie nie grozi jednak oglądanie świata zza więziennych krat. Obecnie zamieszkuje dom położony obok rezydencji matki, gdzie odbywa karę aresztu domowego pod elektronicznym nadzorem. Marius ma do dyspozycji prywatny basen oraz taras z myślą o ogrodowych imprezach. Może na nie zapraszać przyjaciół, bowiem sąd dopuścił wizyty osób z zewnątrz. Jedyną niedogodnością wydaje się zatem... ograniczona liczba gości.

Norweska rodzina królewska stanęła na skraju kryzysu

Zdawałoby się, że skandale obyczajowe i skrywane latami konflikty rodzinne to domena jedynie brytyjskich royalsów. Nic bardziej mylnego! Norweska monarchia od dłuższego czasu zmaga się z pasmem fatalnych decyzji i kontrowersji, które uderzają w jej dobre imię. Nie oznacza to jednak, że wieloletnie starania zmarłego dziś króla poszły na marne.

Kontrowersje wokół Mette-Marit oraz kryminalna przeszłość i wyrok jej syna doprowadziły norweską rodzinę królewską do najgłębszego kryzysu zaufania od dekad. Według danych instytutu badawczego Norstat przez lata poparcie dla tamtejszej monarchii utrzymywało się na poziomie ok. 75 proc. Z kolei podczas końcówki rządów Haralda naznaczonej szokującymi doniesieniami na temat jego synowej i przybranego wnuka, wynik spadł do historycznego poziomu poniżej 60 proc. Swoją cegiełkę dorzuciła też księżniczka Marta Ludwika, siostra przyszłego króla, która dwa lata temu wyszła za mąż za amerykańskiego szamana.

Pomimo tych turbulencji wokół młodszego pokolenia, postać samego króla Haralda V pozostała nieskazitelna w oczach opinii publicznej. W sondażach jego pracę oceniono na 9.2 w skali do 10. Wynika z tego, że społeczeństwo niezmiennie darzyło monarchę głębokim szacunkiem, jednocześnie winiąc za kryzysy poszczególnych członków rodziny królewskiej.

Myślicie, że nowy władca zdoła odbudować nadszarpnięte zaufanie?

Książę Haakon i księżna Mette-Marit z dziećmi oraz Marius Borg
Książę Haakon i księżna Mette-Marit z dziećmi oraz Marius Borg Høiby © Getty Images | Julian Parker
Marius Borg Høiby, księżniczka Ingrid Aleksandra, Mette-Marit
Marius Borg Høiby, księżniczka Ingrid Aleksandra, księżna Mette-Marit i książę Haakon © Getty Images | Rune Hellestad
Marius Borg Høiby
Marius Borg Høiby © Getty Images | Jeff Spicer
Księżna Mette-Marit
Księżna Mette-Marit © Getty Images | Rune Hellestad
Książę Haakon i księżna Mette-Marit
Książę Haakon i księżna Mette-Marit © Getty Images | Rune Hellestad
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą