Sandra Kubicka należy do grona gwiazd, które nie udają przed swoimi obserwatorami, że ich nieskazitelny wygląd to wyłącznie zasługa dobrych genów i picia wody. Celebrytka chętnie mówi w mediach społecznościowych o zabiegach medycyny estetycznej oraz chirurgii plastycznej. Niedawno zdecydowała się na blefaroplastykę, czyli zabieg korekty opadających powiek.
Sandra Kubicka pochwaliła się ściąganiem szwów
Oczywiście Sandi cały proces rekonwalescencji skrupulatnie dokumentuje za pomocą Instagrama. W najnowszej relacji celebrytka poinformowała fanów, że nadszedł długo wyczekiwany moment. W drodze do kliniki nie kryła podekscytowania i wrzuciła fotę z autem w tle.
Omg! Jadę na ściągnięcie szwów! – pisała podekscytowana.
ZOBACZ TAKŻE: Sandra Kubicka dokumentuje czwarty dzień po operacji powiek: "ZACZYNAM RUSZAĆ OCZAMI" (FOTO)
WIDEOTak Wersow, Wieniawa i Kubicka wyglądały 10 lat temu. Poznajecie?
Na kolejnym ujęciu pokazała sam moment zabiegu i pęsetę tuż przy swoim oku. Choć proces gojenia przebiega prawidłowo, Kubicka przyznała z dystansem oraz poczuciem humoru, że do ideału jeszcze trochę brakuje.
Tu jeszcze przed ściągnięciem szwów. Siniaków może nie mam, ale mam bardzo duże obrzęki i wyglądam jeszcze jak dzwonnik z Notre Dame – stwierdziła.
Kubicka wyznała, że na ostateczny efekt zabiegu przyjdzie jej poczekać nawet pół roku. Póki co musi chodzić w specjalnych plasterkach, by rany się nie rozeszły oraz chłodzić twarz. Wszystko przez uporczywe obrzęki i skłonność jej organizmu do zatrzymywania wody.
Miło, że Sandi tak chętnie dzieli się swoją rekonwalescencją?
ZOBACZ TAKŻE: Sandra Kubicka objaśnia fanom, czemu robi sobie operację powiek: "PRACUJĘ SWOIM WIZERUNKIEM"