Ofiary Jeffreya Epsteina wydały OŚWIADCZENIE po przemówieniu Melanii Trump! "Przerzuca ciężar odpowiedzialności"
Mówiąc o swoich rzekomych powiązaniach z Jeffreyem Epsteinem, Melania Trump wywołała oburzenie wśród jego ofiar. Niespodziewane oświadczenie żony Donalda Trumpa spotkało się z gorzką odpowiedzią.
Podczas czwartkowego wystąpienia w Białym Domu Melania Trump odniosła się do krążących spekulacji dotyczących jej relacji z Jeffreyem Epsteinem. Pierwsza dama stanowczo zaprzeczyła, jakoby była przyjaciółką skompromitowanego finansisty i potępiła wszelkie kłamstwa na ten temat.
Dla jasności - nigdy nie łączyły mnie żadne relacje z Epsteinem ani z jego wspólniczką [Ghislaine] Maxwell. Kłamstwa, które wiążą mnie z Jeffreyem Epsteinem, muszą skończyć się dziś. Osoby kłamiące o mnie są pozbawione etycznych standardów, szacunku i pokory. Nie przeszkadza mi ich ignorancja, ale stanowczo odrzucam ich złośliwe próby oczerniania mojego imienia - stwierdziła Melania Trump.
Oświadczenie ofiar Jeffreya Epsteina po przemówieniu Melanii Trump
Żona Donalda Trumpa zaapelowała również o zorganizowanie publicznych przesłuchań, podczas których ofiary finansisty złożyłyby zeznania. Na reakcję nie trzeba było długo czekać. Melanie Stansbury z Partii Demokratycznej opublikowała w mediach społecznościowych oświadczenie ofiar Epsteina i ich rodzin, w tym Virginii Giuffre, która odebrała sobie życie 25 kwietnia 2025 roku.
Julia Wieniawa przyłapana na mieście z piłkarzem! Nie jest Polakiem
W oświadczeniu zarzucono Melanii Trump przerzucanie odpowiedzialności na ofiary oraz skrytykowano administrację Trumpa za niewystarczające działania w sprawie przejrzystości akt Epsteina. Ofiary wyraziły swoje zaniepokojenie wobec "upolitycznionych warunków, które chronią osoby sprawujące władzę".
Osoby, które przeżyły przestępstwa Jeffreya Epsteina, wykazały się już niezwykłą odwagą, ujawniając się, składając zgłoszenia i zeznając. Wymaganie od nich teraz jeszcze więcej jest ucieczką od odpowiedzialności, a nie sprawiedliwością. Teraz pierwsza dama Melania Trump przerzuca ciężar odpowiedzialności na ofiary w upolitycznionych warunkach, które chronią osoby sprawujące władzę: Departament Sprawiedliwości, organy ścigania, prokuratorów oraz administrację Trumpa, która wciąż nie zastosowała się w pełni do ustawy o przejrzystości akt dotyczących Epsteina - czytamy.
Odwraca to również uwagę od Pam Bondi, która musi odpowiedzieć za zatajenie dokumentów i ujawnienie tożsamości ofiar. Te zaniedbania nadal narażają życie ludzi, chroniąc jednocześnie osoby, które umożliwiły te nadużycia. Ofiary zrobiły, co do nich należało. Teraz nadszedł czas, aby rządzący zrobili to samo - przekazali.