Ola Tomala straciła poprzednią ciążę. "Zaczęło się od plamienia, później poleciało bardzo dużo krwi"
Ola Tomala wraz z ukochanym spodziewają się dziecka. Okres wyczekiwania na pociechę wiązał się z ciężkimi momentami. Kilka miesięcy temu celebrytka straciła ciążę.
Ola Tomala swoją przygodę z show-biznesem rozpoczęła jako jedna z uczestniczek "Love Island". Celebrytka próbowała odnaleźć miłość na wyspie dwukrotnie, co jednak zakończyło się niepowodzeniem. Dziś układa sobie życie u boku pewnego tajemniczego mężczyzny, którego nie pokazuje w mediach społecznościowych.
W pierwszej połowie stycznia Ola Tomala poinformowała fanów, że już niebawem powita na świecie pierwsze dziecko. Ta droga nie była jednak prosta. Celebrytka wspomagała się metodą in vitro, a kilka miesięcy temu straciła ciążę.
Marianna Schreiber i Ola Tomala w "Parometrze" Pudelka VIP!
Ola Tomala poroniła
Ola Tomala pozostaje w stałym kontakcie z fankami za pośrednictwem Instagrama. Jedna z obserwatorek zauważyła, że pozytywny wynik testu ciążowego uczestniczka "Love Island" otrzymała w kwietniu ubiegłego roku, w związku z czym poród miałby nastąpić już lada dzień. Jak jednak wyznała, dziecko straciła zaledwie po kilku dniach.
Wszystko było dobrze z moją ciążą. Dzisiaj mamy 21 kwietnia. Poroniłam, tak poroniłam. Zaczęło się od jakiegoś plamienia, później poleciało bardzo dużo krwi - wyznała Ola Tomala na nagraniu sprzed kilku miesięcy.
Gwiazda "Love Island" nie kryła smutku w związku ze straconą ciążą. Nie była na to gotowa.
Nie jestem w stanie opisać tego, co czuję, jak się czuję i nawet nie wiem, co powiedzieć. Gdzieś z tyłu głowy wiedziałam, że takie coś może się wydarzyć, ale bardziej myślałam, że zarodek się nie przyjmie i byłoby to chyba łatwiejsze niż być trzeci czy czwarty dzień w ciąży i stracić dziecko, do którego się to bardzo dużo mam przyzwyczaić i pozmieniałam całe życiowe plany. I tego nie ma. Masakra. Nie wiem jeszcze, czy jechać do szpitala, kiedy jechać do szpitala. Jeżeli będę się bardzo źle czuła to jeszcze dzisiaj w nocy będę musiała pojechać - relacjonowała wówczas.
Tomala dokładała wszelkich starań, aby zadbać o swój stan błogosławiony.
No to już koniec tej ciąży. Masakra. Nie wiem, jak teraz życie będzie wyglądało. Już tak się przestawiłam w głowie i teraz mam się znowu odkręcić. Straciłam to, na czym mi tak bardzo zależało. No w ogóle brak słów. Po prostu na początku tak wszystko dobrze szło. I nagle obrót 180 stopni. Masakra. No w ogóle i żeby coś się stało, żebym jakoś ćwiczyła, źle się prowadziła. A tu nic, nic. Wręcz przeciwnie - dodała.