Emil S.: Ja już zapłaciłem tak, 850 i jutro mam zrobić dwa osiemset coś tam, to muszę to w mailu zobaczyć. I w ciągu 60 dni oni nam zwrócą VAT, 800 tysięcy jest tego VAT-u, a jak mi zwrócą, to ci część pieniędzy oddam, dobra?
Dorota R.: A ile?
Emil S.: (niezrozumiale)
Dorota R.: O, ekstra.
Emil S.: Dobra? Ponieważ jesteśmy nową spółką, to trwa to 60 dni, jakbyśmy byli (niezrozumiale) w spółce, to było 25 chyba.
Dorota R.: Ale w gotówce mi oddasz?
Emil S.: No, w gotówce ci oddam.
Dorota R.: No, to dobrze.
Emil S.: Będę chciał w gotówce, jakoś to wypłacić.
Dorota R.: Bo ja muszę to schować.
Emil S.: Musisz schować.
Dorota R.: Mam już przygotowane sejfy, wszystko.
(...)
Dorota R.: I co to jest, z tej spółki zrobimy jakiś po prostu przelew stały, tak?
Emil S.: Jeszcze musimy tylko ustalić, jak będziemy wyciągać hajs.
Dorota R.: No właśnie, no bo to jest jakieś ważne, jak to zrobić?
(...)
Emil S.: No, na jakiś czas są te zwroty, przez te pół roku może byśmy się pomęczyli jakimś pomaganiem przez kogoś innego, co?
Dorota R.: Albo niech ktoś odkłada po prostu te pieniądze.
Emil S.: (niezrozumiale)
Dorota R.: Niech to się na razie odkłada, tylko żeby ona nie miała dostępu do tego, a potem się po prostu za rok, jak to się uspokoi, podzielimy tym, co narosło.
Emil S.: Dobrze.