Panasewicz o "Idolu": "Nie będę gwałtowny. W każdym odcinku będę inny"

"Teraz wychodzi dziewucha, ładnie wygląda i dobrze gra na gitarze. Staram się być uczciwym jurorem".

Janusz Panasewicz swoją "legendę" zbudował na skandalach. W 2014 roku na koncercie Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Tarnobrzegu wyszedł na scenę kompletnie pijany.

Po jedenastu latach przerwy na antenę Polsatu powraca program Idol. Show ponownie poprowadzi Maciej Rock. W odświeżonych formacie w jury zasieli Wojciech Łuszczykiewicz, Elżbieta Zapendowska, Ewa Farna i... Janusz Panasewicz. Wokalista zespołu Lady Pank nie ma doświadczenia w byciu jurorem. W rozmowie z Pudelkiem przyznał, że nie ogląda talent show. 61-latek dodał, że po pierwszych castingach jest zaskoczony ilością uczestników grających i śpiewających rocka:

Jest trzech facetów, którzy znakomicie śpiewają, mają ogromny potencjał. Jest dużo ludzi, to dla mnie dziwne, wychodzą z gitarami. Jak ja zaczynałem tego nie było, byli albo wokaliści albo gitarzyści. Teraz wychodzi dziewucha ładnie wygląda i dobrze gra na gitarze. To się zdarza coraz częściej. Nie będę gwałtowny, w każdym odcinku będę innym. Staram się być uczciwym jurorem.

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą