Podpalił auto z żoną w środku i pozorował wypadek dla polisy - wstrząsająca sprawa Elizy i Gabriela

Płonący samochód na skraju lasu, a w środku młoda kobieta. Ciężko poparzona została przewieziona do szpitala, gdzie przez blisko miesiąc walczyła o życie. Niestety tę walkę przegrała. Z początku zakładano wypadek. Z czasem na światło dzienne zaczęły wychodzić coraz to nowe i zaskakujące informacje.

Sprawa Gabriela Szumilasa Sprawa Gabriela Szumilasa
Źródło zdjęć: © Pixabay, Polsat

Życie Gabriela i Elizy przed tragedią

Gabriel Szumilas i Eliza Łopacińska byli młodym małżeństwem z Konstantynowa Łódzkiego. Eliza skończyła stosunki międzynarodowe na Uniwersytecie Łódzkim. Jeszcze w trakcie studiów zaczęła pracę w księgowości i później podążała tą zawodową ścieżką. Gabriel pracował przez pewien czas za granicą, ale ostatecznie wrócił do kraju, gdzie znalazł zatrudnienie w szwedzkiej firmie.

W 2001 roku para wzięła ślub. Kilkanaście miesięcy później Gabriel założył firmę, która zajmowała się montażem instalacji grzewczych oraz sprzedażą kotłów centralnego ogrzewania. Decyzja ta okazała się strzałem w dziesiątkę. Bardzo dobra sytuacja materialna pary jeszcze się poprawiła. Do pełni szczęścia brakowało tylko powiększenia się ich rodziny.

Miesiące starań nie przynosiły jednak rezultatu. Małżonkowie postanowili, że skorzystają z metody in vitro. Zaczęli też przygotowania do pojawienia się w ich życiu dziecka. Gabriel i Eliza zdecydowali, że zbudują dom, aby stworzyć lepsze warunki dla przyszłego potomka.

Dzień realizacji makabrycznego planu

W czerwcu 2004 roku 33-letni wówczas Gabriel znalazł działkę budowlaną w interesującej lokalizacji i za bardzo przystępną cenę. Mężczyzna umówił się z 5 lat młodszą żoną, że pojadą zobaczyć nieruchomość. Niestety nigdy to nie nastąpiło. Po drodze doszło bowiem do wypadku.

Seat, którego prowadziła Eliza, zderzył się z Polonezem. Doszło do pożaru, o którym poinformowano służby. Gdy strażacy dotarli na miejsce, zauważyli poparzoną kobietę. Wezwano więc pogotowie. Eliza z bardzo ciężkimi oparzeniami trafiła do szpitala, gdzie walczyła o życie przez trzy tygodnie.

Śmierć Elizy i zaskakujące ustalenia śledczych

6 lipca mimo wysiłków lekarzy kobieta niestety zmarła. Zdołała powiedzieć tylko kilka słów, ale nie opisała dokładnego przebiegu zdarzeń. Śledczy musieli więc polegać na zeznaniach męża, który wydawał się jedynym świadkiem wypadku. Policji udało się jednak dotrzeć do kilku osób, których zeznania rzuciły nowe światło na sprawę.

Kluczową kwestią wydawało się ustalenie tożsamości właściciela Poloneza. Okazało się, że pojazd został sprzedany zaledwie dzień przed wypadkiem. Co więcej, dane na umowie były sfałszowane. Śledczym udało się jednak ustalić, kto kupił pojazd. Informacja zaszokowała funkcjonariuszy oraz bliskich Elizy. Nowym posiadaczem Poloneza był bowiem Gabriel Szumilas.

Wkrótce wyszło na jaw, że kilka miesięcy przed tragedią mężczyzna wykupił dwie polisy ubezpieczeniowe na życie Elizy. Opiewały one na łączną kwotę 580 tysięcy złotych. Jak się później okazało, kobieta nie miała o tym pojęcia. Podpisy Elizy zostały sfałszowane przez męża.

Gabriel zaplanował w najdrobniejszych szczegółach wypadek, w wyniku którego jego żona miała stracić życie. Sfabrykował informacje na temat działki, którą mieli zobaczyć. Wybrał ustronne miejsce, gdzie miało dojść do zderzenia pojazdów. Kupił wreszcie Poloneza, którego nie można było w łatwy sposób połączyć z jego osobą. Na koniec podpalił Seata, którym jechała jego żona, pozorując zapłon auta w wyniku wypadku.

W toku śledztwa wyszło także na jaw, że Gabriel próbował nawet wciągnąć w swój plan znajomego, który miał pomóc mu uciec z miejsca zdarzenia. Mężczyzna ostatecznie odmówił. Jak sam później przyznał, nie mógł znieść skali okrucieństwa tej zbrodni.

Proces, który wstrząsnął opinią publiczną

Po ustaleniu tych wszystkich szczegółów Gabriel Szumilas został aresztowany. Sędzia, który orzekał w tej bulwersującej sprawie, nie miał wątpliwości, że była to zbrodnia z premedytacją. Oskarżony zaplanował każdy detal, by uzyskać wysokie odszkodowanie za śmierć własnej żony w męczarniach.

Obrońcy Szumilasa próbowali podważać dowody zgromadzone przez śledczych. Adwokaci twierdzili, że był to nieszczęśliwy wypadek. Auto miało ulec samozapłonowi. Prawnicy podkreślali też, że Eliza żyła jeszcze przez trzy tygodnie i nigdy nie oskarżyła męża. Sąd nie uwierzył jednak w te teorie.

W 2006 roku Gabriel Szumilas został skazany na karę dożywotniego pozbawienia wolności. Podczas rozprawy sędzia nie krył oburzenia – nazwał czyn "bestialskim", "wyrachowanym" i "pozbawionym elementarnego człowieczeństwa". Wyrok został podtrzymany przez Sąd Apelacyjny w Łodzi, a później przez Sąd Najwyższy.

Podsumowanie

Sprawa Gabriela Szumilasa jest przykładem zbrodni, która przeraża nie tylko brutalnością, ale też motywem. Nie był to impuls, lecz precyzyjna kalkulacja pozbawiona jakichkolwiek emocji. Zabójca żony nadal odsiaduje karę dożywocia. Może ubiegać się o warunkowe zwolnienie dopiero po 30 latach.

Gabriel Szumilas dopiero po latach przyznał się do makabrycznego czynu, jaki popełnił. Mężczyzna twierdzi obecnie, że się nawrócił. Podczas pobytu w więzieniu wydał kilkanaście książek i tomików wierszy z nawiązaniami do religii. Co jednak najbardziej bulwersujące, Szumilas przyznaje, że liczy na ułaskawienie.

Źródło artykułu: niewyjasnione-zaginiecia.pl
Wybrane dla Ciebie
Niedawno przyłapano ich na pocałunku, teraz Bagi komentuje SEKSOWNE PLĄSY Tarnowskiej. Będzie coś z tego?
Niedawno przyłapano ich na pocałunku, teraz Bagi komentuje SEKSOWNE PLĄSY Tarnowskiej. Będzie coś z tego?
Księżna Mette-Marit NIE POJAWIŁA SIĘ na uroczystej kolacji. Wcześniej pierwszy raz od 2 miesięcy wystąpiła publicznie. Król Harald zdradza powód
Księżna Mette-Marit NIE POJAWIŁA SIĘ na uroczystej kolacji. Wcześniej pierwszy raz od 2 miesięcy wystąpiła publicznie. Król Harald zdradza powód
Joanna Przetakiewicz dywaguje, co ma największą wartość w jej życiu: "Pieniądze są FUNDAMENTEM. Miłość jest tymczasowa"
Joanna Przetakiewicz dywaguje, co ma największą wartość w jej życiu: "Pieniądze są FUNDAMENTEM. Miłość jest tymczasowa"
Wojtek Gola ODCHODZI z Fame MMA. "Tworząc tę federację, pamiętam, jak nikt we mnie nie wierzył"
Wojtek Gola ODCHODZI z Fame MMA. "Tworząc tę federację, pamiętam, jak nikt we mnie nie wierzył"
Marta Wierzbicka opowiada o ślubie i "piekielnie przystojnym" mężu: "Nie powiedziałabym, że to był NAJPIĘKNIEJSZY DZIEŃ w moim życiu"
Marta Wierzbicka opowiada o ślubie i "piekielnie przystojnym" mężu: "Nie powiedziałabym, że to był NAJPIĘKNIEJSZY DZIEŃ w moim życiu"
Marcin Rogacewicz świętuje 46. urodziny. Dostał tort z napisem: "I CO DALEJ?". Wymownie po informacji o utracie pracy w serialu TVP?
Marcin Rogacewicz świętuje 46. urodziny. Dostał tort z napisem: "I CO DALEJ?". Wymownie po informacji o utracie pracy w serialu TVP?
Joanna Przetakiewicz reaguje na sugestie, że wszystko zawdzięcza Kulczykowi. "Kiedy się poznaliśmy, byłam NIEZALEŻNĄ finansowo kobietą"
Joanna Przetakiewicz reaguje na sugestie, że wszystko zawdzięcza Kulczykowi. "Kiedy się poznaliśmy, byłam NIEZALEŻNĄ finansowo kobietą"
Julia Żugaj potwierdza rozstanie?! "Okazuje się, że druga osoba widzi przyszłość inaczej. Trzeba umieć to przyjąć"
Julia Żugaj potwierdza rozstanie?! "Okazuje się, że druga osoba widzi przyszłość inaczej. Trzeba umieć to przyjąć"
Anna Lewandowska podzieliła się sposobem na powiększenie ust. "Bez żadnych WYPEŁNIACZY, UZUPEŁNIACZY, zwał jak zwał". Skorzystacie?
Anna Lewandowska podzieliła się sposobem na powiększenie ust. "Bez żadnych WYPEŁNIACZY, UZUPEŁNIACZY, zwał jak zwał". Skorzystacie?
Paweł Deląg i Agnieszka Dygant 33 LATA TEMU zagrali w reklamie marki kosmetycznej. Pamiętacie?
Paweł Deląg i Agnieszka Dygant 33 LATA TEMU zagrali w reklamie marki kosmetycznej. Pamiętacie?
Pies Krzysztofa Gojdzia podróżuje biznes-klasą: "Szampana mu podają. To moje DZIECKO"
Pies Krzysztofa Gojdzia podróżuje biznes-klasą: "Szampana mu podają. To moje DZIECKO"
Córka Krzysztofa Kowalewskiego pojawiła się w "Dzień Dobry TVN": "Ludzie mnie zawsze łączą z tatą". Co dziś robi Gabriela?
Córka Krzysztofa Kowalewskiego pojawiła się w "Dzień Dobry TVN": "Ludzie mnie zawsze łączą z tatą". Co dziś robi Gabriela?