Jednym z głośniejszych tematów w mediach stał się happening aktywistów Ruchu Klimatycznego "Jazda!", którzy oblali sztucznymi odchodami butik Małgorzaty Rozenek-Majdan. W taki sam sposób ucierpiały wejście do willi Andziaks i jej sklep. Mama Angeliki wdała się w dyskusję z działaczami, a głównej zainteresowanej puściły nerwy na tyle, że wypaliła do nich przez wideorozmowę: "Za****dalaj jełopie do roboty! Jakim prawem?" Krótki komentarz zamieścił w mediach społecznościowych także Luka.
WIDEOSklep Andziaks oblany sztucznymi ODCHODAMI!
Policja komentuje akcję aktywistów
Dziennikarze "Super Expressu" skontaktowali się z komendą policji przy ul. Wilczej w Warszawie. Jak udało im się dowiedzieć, dotychczas wpłynęło zawiadomienie wyłącznie w sprawie zdarzenia na ulicy Grzybowskiej, a więc sklepu Andziaks.
W tym momencie nie dysponujemy informacjami dotyczącymi zdarzenia na ul. Mokotowskiej. Ale policja zajmuje się sprawą z ul. Grzybowskiej, a sprawcy będą ścigani zgodnie z art. 51 p.1 kodeksu wykroczeń - powiedział "Super Expressowi" mł. asp. Jakub Pacyniak.
Wspomniany artykuł odnosi się do "zakłócania spokoju, porządku publicznego, spoczynku nocnego albo wywoływania zgorszenia w miejscu publicznym". Za to wykroczenie grozi areszt od 5 do 30 dni, ograniczenie wolności na okres 1 miesiąca albo grzywna: od 20 zł do 5000 zł (nakładana m.in. w drodze mandatu karnego przez policję lub straż miejską).