Polka była bliską współpracownicą Jeffreya Epsteina. Dzięki precedensowi UNIKNĘŁA KARY
Virginia Giuffre, jedna z najbardziej znanych ofiar Jeffreya Epsteina, głośno wyraziła swoje oburzenie i rozczarowanie ugodą finansisty z władzami USA. W biografii "Dziewczyna niczyja" nie ukrywała rozczarowania, jak lekko potraktowano osoby z jego najbliższego otoczenia. Szczególnie oburzył ją fakt, że konsekwencji uniknęły zaufane asystentki przedsiębiorcy. Wśród nich była też Polka - Adrianna Mucińska Ross.
Gdy na światło dzienne zaczęły wychodzić kolejne dokumenty związane z Epsteinem, Virginia Giuffre (która popełniła samobójstwo w kwietniu zeszłego roku - w wieku 41 lat), jedna z jego "najsłynniejszych ofiar", zwróciła uwagę na kontrowersyjną ugodę zawartą z amerykańskim rządem. Jak twierdziła, w jej ramach współpracownicy finansisty mieli zostać objęci ochroną przed odpowiedzialnością karną. Aktywistka nie ukrywała, że trudno jej było się z tym pogodzić, zwłaszcza że na liście osób, którym nie postawiono zarzutów, znalazły się osoby z jego najbliższego otoczenia - w tym asystentki. Jedną z nich była Polka, Adrianna Mucińska Ross (obecnie Salazar).
Jeffrey Epstein został oficjalnie oskarżany o handel ludźmi i przestępstwa seksualne. Popełnił samobójstwo w więzieniu w 2019 r., oczekując na proces sądowy.
Wielkie gwiazdy w aktach Epsteina. Brały udział w jego przestępstwach? Wyjaśniamy!
"Sądziłam, że w takim razie Epstein w końcu zostanie oskarżony"
Virginia Giuffre wymieniła nazwiska kobiet, które według niej uniknęły kary. Wśród nich znalazły się Sarah Kellen, Nadia Marcinkova oraz Lesley Groff, a także pochodząca z Polski Adrianna Mucińska Ross.
W swoich wspomnieniach "Dziewczyna niczyja" opisała, jak w 2008 roku otrzymała list z amerykańskiego Departamentu Sprawiedliwości informujący o prowadzonym śledztwie przeciwko Epsteinowi. Jak przyznała, początkowo dawało jej to nadzieję:
W piśmie zachęcano do kontaktu z prawnikiem, którego dane dołączono. Sądziłam, że w takim razie Epstein w końcu zostanie oskarżony.
Jej optymizm nie trwał jednak długo. Jak relacjonowała, szybko okazało się, że finansista zawarł wcześniej wyjątkowo korzystną ugodę.
W czerwcu 2008 r., ponad dwa miesiące przed otrzymaniem przez mnie listu z Ministerstwa Sprawiedliwości, Epstein zawarł inny, bezprecedensowy układ
Jak podkreśliła, umowa miała obejmować także jego współpracowników. Giuffre nie ukrywała, że było to dla niej okropnie frustrujące. Podkreślała, że nie chodziło jej o pieniądze, lecz o sprawiedliwość i ukaranie wszystkich osób zaangażowanych w sprawę.
Akta Epsteina i kolejne nazwiska
W styczniu 2024 roku ujawniono obszerną listę ponad stu osób powiązanych z Epsteinem. Co ciekawe, nazwiska Adrianny Mucińskiej Ross nie było wśród nich. Wątek polski pojawił się jednak ponownie dwa lata później, gdy Departament Sprawiedliwości USA odtajnił kolejne dokumenty.
Adrianna Mucińska była mocno zaangażowana w pozyskiwanie nieletnich dziewcząt dla Epsteina w celu wykorzystywania seksualnego
Według dostępnych informacji Mucińska Ross przeprowadziła się do Stanów Zjednoczonych w 2002 roku, podobno na zaproszenie agencji Elite Models. Niedługo później znalazła się w bliskim otoczeniu Epsteina. W dokumentach pojawia się jako członkini jego personelu i asystentka, a według relacji miała często towarzyszyć mu w podróżach.
Ofiary finansisty twierdziły, że była jedną z jego najbardziej zaufanych współpracownic, określaną nawet jako jego "prawa ręka". Według ich relacji miała również pomagać mu w "pozyskiwaniu" nieletnich dziewcząt - zarzuty te od lat pozostają jednym z najbardziej wstrząsających wątków całej afery.