Niespodziewana śmierć 36-letniej Hayden Panettiere wstrząsnęła branżą rozrywkową. Znana z hitowych produkcji, takich jak "Nashville" czy "Herosi", aktorka została znaleziona nieprzytomna w apartamencie w Karolinie Południowej, a przybyłym na miejsce ratownikom niestety nie udało się jej uratować. Choć wstępne ustalenia śledczych wykluczają udział osób trzecich, nagłe odejście gwiazdy pozostawiło bliskich oraz fanów w głębokim żalu i wywołało liczne pytania o okoliczności tej tragedii.
WIDEOEdyta Górniak komentuje śmierć Tiny Turner
Przemocowy związek Hayden Panettiere i Briana Hickersona
Temat odejścia gwiazdy Hollywood nieodłącznie wiąże się z jej wieloletnim, niezwykle toksycznym związkiem z Brianem Hickersonem, który znajdował się w mieszkaniu w momencie orzeczenia zgonu gwiazdy. W przeszłości mężczyzna był skazany za przemoc wobec Panettiere - odsiedział wyrok, miał sądowy zakaz zbliżania się, a sama Hayden opisywała w autobiografii brutalne pobicia, po których przez tygodnie nie mogła pokazywać się publicznie. Choć matka aktorki wyznała, że rodzina od lat próbowała odciągnąć ją od mężczyzny, para niedawno znowu zaczęła się widywać.
Prawnik partnera Hayden Panettiere zabrał głos
Teraz, w obliczu rosnącej presji mediów i ujawnienia przerażających SMS-ów z przeszłości, Hickerson postanowił wreszcie przerwać milczenie i odnieść się do sprawy za pośrednictwem swojego prawnika. Nie był on jednak zbyt wylewny.
Sprawa śmierci Hayden jest przedmiotem dochodzenia i należy pozwolić, aby toczyło się ono swoim biegiem. Jak podawano w mediach, policja potwierdziła, że nie stwierdzono udziału osób trzecich. Z szacunku dla bliskich Hayden oraz ze względu na trwające dochodzenie, na tym etapie nie będzie udzielanych żadnych dodatkowych komentarzy - przekazał w czwartek serwisowi TMZ jego prawnik, Sloan Ellis.
Myślicie, że wkrótce Brian powie coś więcej?
Przypominamy: Policja próbowała wejść DO DOMU RODZINNEGO chłopaka zmarłej Hayden Panettiere! Briana Hickersona widziano tam po raz ostatni