Prezenterka, której matka zaginęła, zwróciła się z rodziną do PORYWACZY: "Jesteśmy gotowi słuchać"
Matka prezenterki NBC Savannah Guthrie jest od kilku dni poszukiwana przez policję w Arizonie. Kobieta mogła zostać porwana. Rodzina 84-letniej Nancy Guthrie udostępniła w mediach społecznościowych filmik zaadresowany do potencjalnych porywaczy.
Od kilku dni gorącym tematem w mediach jest zaginięcie 84-letniej Nancy Guthrie, mamy znanej prezenterki z programu "Today" w NBC Savannah Guthrie. Kobieta była widziana po raz ostatni 31 stycznia w swoim domu w Catalina Foothills w stanie Arizona. Wiadomość o jej zaginięciu przekazało kolejnego dnia biuro szeryfa hrabstwa Pima.
Szeryf Chris Nanos podkreślił w oficjalnym komunikacie, że 84-latka ze względu na swój stan fizyczny wymaga opieki, dlatego jej zniknięcie jest wyjątkowo niepokojące. W sieci pojawiły się również doniesienia, iż Nancy mogła zostać porwana. Funkcjonariusze mieli odnaleźć w jej domu ślady krwi. Obecnie trwają testy w celu ustalenia pochodzenia tego materiału biologicznego.
ZOBACZ TAKŻE: Duffy lata temu nagle zniknęła z mediów. Okazało się, że została PORWANA i gwałcona. Tak dziś mówi o traumie
Savannah Guthrie opublikowała emocjonalne nagranie
W mediach nie brakuje plotek na temat ewentualnego listu z żądaniem okupu. Savannah zdecydowała się udostępnić w mediach społecznościowych nagranie, w którym zwróciła się bezpośrednio do potencjalnych porywaczy. Prezenterce towarzyszyła siostra Annie, a także brat Cameron.
Chcemy, żebyście się z nami skontaktowali i jesteśmy gotowi słuchać. Proszę, skontaktujcie się z nami. Jesteśmy gotowi do rozmów. Żyjemy jednak w świecie, w którym głosy i obrazy są łatwo manipulowane. Musimy mieć pewność, że ona żyje i że ją macie - mówiła na nagraniu wideo opublikowanym w środę wieczorem.
Wszyscy cię szukają, mamusiu. Wszędzie. Nie spoczniemy. Twoje dzieci nie spoczną, dopóki nie będziemy znowu razem. (...) Żyje w ciągłym bólu. Ona nie ma żadnych leków. Potrzebuje ich, żeby przeżyć. Potrzebuje ich, żeby nie cierpieć - dodała
Biuro szeryfa hrabstwa Pima przyznało, że jest świadome krążących plotek na temat ewentualnego listu z żądaniem okupu, ale na razie nie komentuje sprawy.
ZOBACZ TAKŻE: 30-letni Polak porwał brytyjską modelkę i schował ją w... WALIZCE! Żądał od jej agenta milion okupu (FOTO)