Protest dziennikarzy pod Sejmem. "Dobrych warunków do pracy nie ma od wielu lat"

"Marszałek obawia się dziennikarzy. Nie chce, żeby jego koledzy byli atakowani" - mówiła Monika Olejnik.

Prace dotyczące reorganizacji pracy dziennikarzy są wspólnymi działaniami, mają usprawnić pracę dziennikarzy i stworzyć dziennikarzom dobre warunki do pracy. Tych dobrych warunków nie ma od wielu lat - skomentował wczorajszy protest Marszałek Senatu, Stanisław Karczewski.

Niedawno posłowie Prawa i Sprawiedliwości wnioskowali o zakaz wpuszczania dziennikarzy do galerii sejmowej. Politycy chcą między innymi utworzyć specjalną, wydzieloną strefę dla dziennikarzy oraz zakazać rejestrowania obrazu i dźwięku z galerii sejmowej. Propozycje zmiany spotkały się z protestem dziennikarzy, którzy wczoraj demonstrowali pod gmachem na Wiejskiej. Wśród protestujących znaleźli się Monika Olejnik, Katarzyna Kolenda-Zaleska oraz Tomasz Lis. Prowadząca Kropki nad i przyznała, że Marszałek Kuchciński obawia się dziennikarzy i trudnych pytań, jakie zadają jego kolegom z partii:

Marszałek Kuchciński obawia się dziennikarzy, nie wiem dlaczego, nie chce żeby dziennikarze zadawali trudne pytania i chodzili po korytarzach. Nie chce, żeby jego koledzy byli atakowani.

Kolenda-Zaleska dodała, że dziennikarzom grożą najgorsze jak do tej pory warunki pracy w Sejmie:

To najgorsze warunki jakie kiedykolwiek były w tym Sejmie do pracy. Nie będziemy mogli obserwować komisji sejmowych, na których bardzo dużo się dzieje.

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz

Źródło:TVN24/x-news

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą