Przed domem Chrisa Browna doszło do STRZELANINY! Sprawca już został zatrzymany
W piątkowe popołudnie przed luksusową rezydencją Chrisa Browna w Los Angeles zostały oddane strzały. Na miejscu szybko pojawiły się służby.
W Los Angeles w piątek 1 maja ok. godziny 16.00 policja została wezwana do dzielnicy Tarzana - dokładniej, tuż przed luksusową rezydencją Chrisa Browna. Funkcjonariusze usłyszeli zgłoszenie o użyciu broni palnej - o pomoc zwróciła się kobieta, która twierdziła, że ktoś oddał strzały w kierunku jej samochodu. Poszkodowana opisała także podejrzanego o napad - czarnoskórego mężczyznę w wieku ok. 35 lat.
Portal TMZ dotarł do nagrania rozmowy kobiety z dyspozytorem policji w Los Angeles. Niemal natychmiast pokierowano patrol pod wskazany adres, a oddelegowani tam funkcjonariusze otrzymali szczegóły dotyczące wyglądu czy ubioru domniemanego sprawcy. Po przybyciu na miejsce policjanci zdecydowali się wysłuchać obu stron zdarzenia, próbując ustalić dokładny przebieg sytuacji.
Z relacji zatrzymanego mężczyzny wynikało, że konflikt rozpoczął się od tego, iż kobieta nie chciała opuścić terenu, co doprowadziło do kłótni. Według jego wersji wydarzeń napięcie wzrosło, gdy kobieta przejechała mu po stopie samochodem. To właśnie wtedy miał zdecydować się na oddanie strzałów w kierunku pojazdu. Brzmi jak fabuła serialu "The Beef" - a to po prostu Ameryka...
Dominika Tajner i Monika Jarosińska zdradzają sekrety "Królowej Przetrwania" w "Parometrze"
Policja zatrzymała podejrzanego pod domem Chrisa Browna
Policja zatrzymała podejrzanego na miejscu i od razu postawiono mu zarzuty napaści z użyciem broni oraz wandalizmu. Jednocześnie rzecznik policji w Los Angeles podkreślił w rozmowie z TMZ, że wykorzystana broń była bronią na CO2, a podejrzany nie był Chrisem Brownem.
Zagraniczne media donoszą, że muzyk nie przebywał wówczas w domu i nie miał żadnego związku z całym zajściem. Co istotne, służby zaznaczają, że do incydentu nie doszło na terenie posesji ani w jej wnętrzu - zdarzenie miało miejsce na ulicy, bezpośrednio przed domem Chrisa Browna.
Warto tutaj podkreślić, że to niejedyna strzelanina w Los Angeles w ostatnim czasie z "udziałem" gwiazd. Na początku marca ostrzelana została rezydencja Rihanny - dla odmiany piosenkarka była wówczas w domu razem ze swoimi dziećmi.