Chris Brown i Donald Trump krytykują występ Bad Bunny'ego na Super Bowl: "Okropny. Jeden z NAJGORSZYCH W HISTORII"
Bad Bunny został gwiazdą tegorocznego Half Time Show podczas Super Bowl. Pierwszy w historii imprezy występ hiszpańskojęzyczny nie przypadł wszystkim do gustu. Głos niezadowolenia wyraził Chris Brown, który skromnie zgłosił swoją kandydaturę. Donald Trump wypowiedział się zdecydowanie ostrzej.
Możliwość występu w przerwie Super Bowl, wyczekiwanego przez dziesiątki milionów Amerykanów finałowego meczu o mistrzostwo w lidze NFL, stanowi niezwykłe wyróżnienie dla artystów. Na scenie pojawiały się gwiazdy największego formatu, wśród których warto wyróżnić m.in. Michaela Jacksona, Paula McCartneya, zespół The Rolling Stones, Prince'a, Madonnę czy Beyonce. Za tegoroczne show odpowiadał niedawny zdobywca nagrody Grammy, nazywany "królem latynoskiego trapu" Bad Bunny.
31-letni artysta postanowił zapoznać widownię z kulturą portorykańską. W tym celu z dumą zaprezentował flagę swego ojczystego kraju, a scenografia została zaaranżowana na wzór pola trzciny cukrowej, stanowiącej jeden z głównych owoców pracy tamtejszych rolników. Po kilku minutach na scenie dołączyła do niego Lady Gaga, z którą wykonał nową, inspirowaną salsą wersję przeboju "Die with a Smile". Do wielkiej fiesty przyłączył się też jego krajan, Ricky Martin.
Bad Bunny znalazł się w ogniu krytyki
Wykonawca latino i jego znani goście wykonali utwory w całości po hiszpańsku, co nie spodobało się najbardziej zacietrzewionym Amerykanom. Donald Trump nie odmówił sobie przyjemności dokopania wokaliście. Przypomnijmy, że tydzień wcześniej Bad Bunny podczas odbioru nagrody wyraził negatywną opinię na temat polityki prezydenta Stanów Zjednoczonych i amerykańskich służb imigracyjnych. Ten postanowił odpłacić się pięknym za nadobne.
Ten pokaz podczas przerwy w Super Bowl jest absolutnie okropny, jeden z najgorszych w historii! Nie ma sensu, jest obrazą wielkości Ameryki i nie odzwierciedla naszych standardów sukcesu, kreatywności ani doskonałości. Nikt nie rozumie ani słowa z tego, co mówi ten facet, a taniec jest obrzydliwy, zwłaszcza dla małych dzieci, które oglądają go w całych Stanach Zjednoczonych i na całym świecie. To "show" jest po prostu policzkiem dla naszego kraju, który każdego dnia ustanawia nowe standardy i rekordy
Zdecydowanie mniej krytycznie wypowiedział się Chris Brown, twórca R&B, który, pomimo swojego zdecydowanie dłuższego stażu scenicznego, nie został zaproszony na Super Bowl nawet w charakterze gościa. Pomimo tego jest święcie przekonany, że spisałby się znacznie lepiej.
Myślę, że można śmiało powiedzieć... że potrzebują mnie
Aż dziwne, że nie był taki wyszczekany, kiedy 3 lata temu w przerwie Super Bowl występowała jego eks. W starciu słownym z Rihanną nie miałby zapewne większych szans.
ZOBACZ TEŻ: Mariah Carey nie popisała się na ceremonii otwarcia igrzysk: "ZNISZCZYŁA KLASYK włoskiej muzyki" (WIDEO)